W ciszy i zaufaniu będzie wasza moc - Iz.30-15
czwartek, 21 czerwca 2018
Nie módl się do umarłych!

Ten fragment jest tylko potwierdzeniem tego, że nauka Kościoła katolickiego dotycząca, modlitwy do zmarłych świętych i prośba o ich wstawiennictwo, ochronę czy pośrednictwo jest pozbawiona biblijnej podstawy i nie ma żadnego sensu.

Nie ważne czy to jest Faustyna Kowalska, Jan Paweł II czy Maryja, ci ludzie nic nie wiedzą, co znaczy, że modlitwy z ziemi do nich nie dochodzą, dlatego nie mogą nam w żaden sposób pomóc, bo ‘nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem.’!

Nie trać więc czasu na puste modlitwy, które Panu Bogu się nie podobają ani nie są zgodne z Jego wolą, a tobie samemu żadnego dobra nie mogą przynieść, a wyłącznie gniew Pana, bo modląc się do zmarłych uprawiasz bałwochwalstwo!

Wybór jest twój, możesz zaufać nauce Słowa Bożego i podobać Bogu lub dalej słuchać nauki człowieka i narażać się na nieposłuszeństwo Panu.

Wybierz mądrze już dziś, bo jutro może być zbyt późno na pokutę i nawrócenie!



wtorek, 19 czerwca 2018
8 słów, które twoja rodzina będzie krzyczeć w piekle!

Bardzo dobre, przemawiające do głębi duszy przesłanie. Każdy kto kocha ludzi, powinien wziąć je sobie do serca i ostrzegać ich o tych płomieniach...

"W zeszłym tygodniu na otwartym powietrzu, młody człowiek w Liverpoolu powiedział: "Dlaczego głosisz na ulicy? Dlaczego wciskasz nam swoje chrześcijaństwo? Dlaczego nie zostawić wszystkich w spokoju? Dlaczego musisz stać tam na tym pudełku i głosić o tym Jezusie?”

Tak chciałem odpowiedzieć temu młodemu człowiekowi.

Młody człowieku, chciałbym abyś sobie wyobraził, że jesteś w wieżowcu Grenfell Tower* kiedy ten blok mieszkalny zaczyna wypełniać się dymem, czujesz go, wypełnia twoje nozdrza i wiesz, że ogień jest w tym budynku, więc co być zrobił?

Uciekałbyś tak szybko jak tylko potrafisz, zbiegałbyś w dół, jedno piętro, drugie piętro, trzecie piętro i kiedy przemierzałbyś czwarte piętro, wyobraź sobie coś, wyobraź sobie, że mijasz człowieka, który stracił wszystkie swoje zmysły. Jest ślepy, głuchy, oniemiały i niczego nie czuje i ten człowiek idzie, krok po kroku na samą górę tego bloku, co byś zrobił z tym człowiekiem?

Wyobraź sobie, że byłeś tak zdeterminowany, żeby się wydostać i uratować siebie, że przebiegasz koło tego mężczyzny nie mówiąc mu nic, nie mówiąc mu o niebezpieczeństwie, które nadchodzi.

Co by się stało z tym człowiekiem, kiedy dostałby się na sam szczyt tego bloku? Jaka byłaby pierwsza rzecz, jeśli mógłby krzyczeć? Jaka byłaby pierwsza rzecz, którą wykrzyczałby z całych sił?

'Dlaczego nie ostrzegłeś mnie przed tymi płomieniami?' - kiedy zostaje uwięziony w tych płomieniach, które otaczają go, a jego ciało zaczyna być spalane na kawałki krzyczałby: 'Dlaczego nikt nie ostrzegł mnie przed tymi płomieniami?'.

I dokładnie to samo, odnosi się do ciebie przyjacielu.

Jak możesz przejść koło niewierzącego - twojego przyjaciela, twojej rodziny? Jaka będzie pierwsza rzecz jaką będę krzyczeć, kiedy będą szli do piekła? Jaka jest pierwsza rzecz jaką wykrzyczą?

Wykrzyczą twoje imię mówiąc: 'Dlaczego nie ostrzegłeś mnie przed tymi płomieniami?'.

I to jest moja obawa, że w piekle będzie wiele ludzi wykrzykujących moje imię 'Joe, Joe, dlaczego nie ostrzegłeś nas przed tymi płomieniami?'.

Wielu z was słyszało o amerykańskich magikach Penn & Teller, obydwoje są ateistami. Penn nagrał kiedyś wideo i powiedział tak: 'Jeśli naprawdę wierzysz, że istnieje piekło, jeśli naprawdę wierzysz w swoje chrześcijaństwo i wierzysz, że to wszystko musi być prawdą i nie mówisz nikomu o tym, to musisz być chorym człowiekiem. Znaczy, że musisz naprawdę nienawidzić ludzi, aby ich nie otrzeć o tym wiecznym potępieniu. To jest jakby mieć lekarstwo na HIV i trzymać to tylko dla siebie.”

Przyjaciele, o to właśnie chcę was zapytać dzisiaj. To jest moje pytanie do was.

Czy kochacie ludzi?

Bo jeżeli kochasz, to wiesz co musisz zrobić. Musisz umrzeć dla siebie, przestać być samolubnym, przestać martwić się tym, co ludzi myślą o tobie i musisz ostrzec ich przed tymi płomieniami. Musisz powiedzieć im, że Bóg jest sprawiedliwym Bogiem i nie może znieść grzechu i musi ukarać grzech tak, czy inaczej - i masz wybór - albo możesz ukarać Jezusa na krzyżu, gdzie umarł za twoje grzechy i możesz otrzymać przebaczenie i być zbawionym od tych płomieni oraz otrzymać życie wieczne i koronę sprawiedliwości w niebie. Możesz to mieć, jeśli przyjdziesz do Jezusa lub możesz zostać ukarany w tym miejscu wiecznego potępienia zwanym piekłem 'Gdzie robak nie umiera', tam gdzie 'jest płacz i zgrzytanie zębów', gdzie ‘dym męki unosi się w górę na wieki wieków’.

Wybór należy do ciebie." - Joe Kirby

*Pożar 24-piętrowego wieżowca Grenfell Tower w Londynie, który wybuchł 14 czerwca 2017 w Londynie, jest jedną z największych współczesnych katastrof w Wielkiej Brytanii, w której zginęło 72 osób, a ponad 70 zostało rannych.



czwartek, 14 czerwca 2018
Czy powinniśmy zapominać o naszych grzechach?

W Chrystusie mamy przebaczone wszystkie nasze grzechy, oczyszczona jest nasza nieprawość w Jego krwi, ale czy możemy zapominać o naszych grzechach? Czy powinniśmy zapomnieć o tym, kim byliśmy, zanim poprzez moc Ducha Świętego z łaski narodziliśmy się na nowo?

"Nie zostaliśmy stworzeni, aby zapominać o rzeczach. Tak, poza tym, to dobrze. Są przynajmniej trzy powody, dla których, to jest dobre, że nie zostaliśmy stworzeni, aby zapominać o rzeczach.

Numer jeden, jeśli mógłbyś zapomnieć o swoim grzechu, to nigdy nie moglibyśmy świadczyć o dobroci Boga.
Amen?

Masz świadectwo o dobroci Boga?

‘Myślę, że zgrzeszyłem raz swego czasu, ale nie pamiętam żadnego z moich grzechów i dlatego, tak naprawdę nie mogę zaświadczyć o dobroci Boga.’

Czy słyszycie jak absurdalne to jest?

Ale powtarzam, ludzie krążą, cały czas mówiąc o zapominaniu o swoich grzechach. To nie jest sposób w jaki ludzie zostali stworzeni i powinniśmy pokutować z naszych grzechów, ponieważ kiedy grzeszymy tworzymy HD, DVD, Blu-ray obraz w naszym umyśle, który będzie tam przez długie lata. Tak więc wezmę narkotyki i sprawię, aby to zniknęło, interesujące...Są rzeczy, które czynimy, których nie zapominamy.

Ile świadectw słyszeliście o nawróceniu ludzie, którzy przyszli do Chrystusa w późnym okresie swojego życia, mając seksualnych partnerów zanim się ożenili i teraz absolutnie chcieliby, mieć możliwość wymazać te twarze, znajome odczucia, wspomnienia ich poprzednich partnerów tak, aby mogli się cieszyć ich małżonkiem dogłębniej? Jak wielu z nas słyszało te świadectwa? Jak wielu z nas może dać takie świadectwa?

Musimy być złamani nad naszym grzechem, ponieważ to tworzy wspomnienia, które zostają z nami. Przede wszystkim, jeśli nie możemy pamiętać naszego grzechu, nie możemy składać świadectwa.

Druga rzecz, gdybyśmy nie mogli pamiętać naszych grzechów, to nie bylibyśmy ostrzeżenie przed popełnianiem ich ponownie.

Czy wyobrażacie sobie, że dosłownie zapominamy, że ogień był gorący?
To powinno być wtedy jak chodzenie dokoła grupy chrupiących ludzi. 'O co chodzi? Nie jestem pewien człowieku, te rzeczy ciągle przychodzą na moje ręce'.
Kochani, to jest czym bylibyśmy wobec grzechu, jeśli nie pamiętalibyśmy go.

Bóg dał nam ten dar pamięci o naszych grzechach, żeby przypominała nam o konsekwencji i używa nas, używa tego, aby nakłonić nas do skorygowania, otoczyć nas i wezwać do pokuty, wezwać nas do złamania. Nie moglibyśmy świadczyć.

Druga rzecz jest taka, że nie moglibyśmy cieszyć się naszymi zwycięstwami gdybyśmy nie pamiętali. Nie widzielibyśmy wzrostu, który Duch stworzył w nas, jeśli nie moglibyśmy pamiętać. Czy to nie jest dobre?

Czy ktoś kiedykolwiek wrócił do domu z tamtymi ludźmi i miał po prostu Boga, który umieścił cię w ukryciu gdzie upadłeś na swoją twarz i powiedziałeś 'Dzięki Boże za usunięcie mnie z tego miejsca. Dziękuję za wyciągnięcie mnie stąd!'

Pamiętam, jak pierwszy raz, kiedy jako dorosły mężczyzna wróciłem na południowo centralne ulice Los Angeles, gdzie się wychowałem, nigdy nie zapomnę tego czasu. Tak samo jak nie zapomnę kwietnia 2006, kiedy wróciłem pochować mojego ojca, który zmarł w wieku 55 lat z powodu uzależnienia od kokainy. Nigdy nie zapomnę jazdy wokół tych ulic. Nigdy nie zapomnę powrotu do domu i uświadomienia sobie, że nie wszystkie gangi są tam. Chłopaki z którymi biegałem, z którymi wyrosłem nie ma ich tam. Student, który głosił na mojego ojca pogrzebie...musiałem odjeść po wszystkim za róg, sam, i upaść na twarz płacząc, i płacząc, ponieważ pamiętałem kim byłem zanim Bóg mnie zbawił!

Nie możesz mieć pamięci o moich grzechach, nie pozwolę ci tego wziąć. To przypomina mi o Bożej dobroci wobec mnie, przypomina mi o Jego łasce w moim życiu, to przypomina, gdzie byłem i gdzie nigdy nie więcej nie chce ponownie być, to przypomina mi, że Jego praca we mnie może jeszcze nie jest zakończona, ale jest rzeczywista!

Nie jestem tym, kim powinienem być, ale Alleluja! nie jestem tym kim byłem! " Voddie Baucham



Jezus Eucharystyczny kontra prawdziwy Jezus Chrystus

Tak naprawdę tytuł tej grafiki powinien brzmieć 'Zdemaskowany Jezus Eucharystyczny!'.

To jedna z najgorętszych dyskusji jakie zostały przeprowadzone na tej stronie i nie tylko, dotyczące właśnie małego opłatka z wody i mąki pszennej, który wedle nauki katolickiej w momencie konsekracji, czyli przeistoczenia staje się prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa!

Wczoraj, kiedy czytałem Dzieje Apostolskie i fragment umieszczony na grafice, przyszła myśl, aby zrobić wpis właśnie w tym temacie, bo to Słowo powinno rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące tego, czy Jezus Chrystus jest faktycznie obecny fizycznie, tak jak to głosi i naucza Kościół katolicki, w opłatku wytworzonym rękami ludzkimi.

"W Eucharystii znajduje się prawdziwe Ciało Pańskie, to samo, które wzięła niegdyś Druga Osoba Trójcy (Logos) z łona Maryi Dziewicy, i które przebywa obecnie w Niebie w stanie chwalebnym. Jest to ten sam Chrystus. Nauczanie Kościoła orzeka, że nasz Pan w Eucharystii obecny jest substancjalnie - substantialiter, prawdziwie - vere (przeciw jedynie symbolicznemu pojmowaniu) i rzeczywiście - realiter (czyli obiektywnie, niezależnie od wiary wspólnoty i ludzkich odczuć, nie przez podobieństwo, wyobrażenia, ideały, etc.)." piotrskarga.pl

Czy rzeczywiście znajduje się w opłatku Ciało Pańskie, takie samo jakie Jezus miał, kiedy chodził po ziemi?

Każdy kto w swoim życiu widział ten opłatek wie, że jest to kłamstwo i fałszywa nuka, herezja, którą kupiły miliony katolików, nawet gdyby przyjąc, że Chrystus jest w nim duchowo obecny.

Dlaczego?

Kiedy Chrystus spotkał się z uczniami przed swoim odejściem z tego świata to:

- zasiadał przy stole z nimi spożywając posiłek,
- był fizycznie obecny z ciałem, widoczny dla wszystkich tam przebywających
- rozmawiał z nimi, ganił ich i pouczał
- otwierał im umysły nauczając swego słowa
- kiedy niedowierzali, kazał spojrzeć im na swoje ręce i nogi, dotknąć Go i patrzeć, że to faktycznie On Jezus Chrystus, bo przecież Duch nie ma ciała
- gdy patrzyli uważnie jak 'został uniesiony w górę i obłok wziął go sprzed ich oczu', to widzieli Jezusa Chrystusa, który został uniesiony fizycznie z ciałem do nieba

Teraz należy zadać sobie pierwsze pytanie, czy Jezus Eucharystyczny przedstawia jakiekolwiek cechy powyżej opisane?

Poza tym bardzo istotna kwestia, kiedy wszyscy tam zgormadzeni patrzyli na Jezusa unoszonego do nieba 'dwaj mężowie w białych szatach stanęli przy nich i rzekli: Mężowie galilejscy, czemu stoicie, patrząc w niebo? Ten Jezus, który od was został wzięty w górę do nieba, tak przyjdzie, jak go widzieliście idącego do nieba.' Dzieje Apost. 1:10-11

'TAK PRZYJDZIE, JAK GO WIDZIELIŚCIE IDĄCEGO DO NIEBA'!!!

I tu pojawia się drugie pytanie, czy Jezus Eucharystyczny przychodząc do opłatka, wchodząc w niego, tak przychodzi, jak widzieli Go apostołowie idącego do nieba?

Czy ma ciało i kości, mówi, widzi i słyszy?

Czy to jest ten sam Jezus Chrystus, który odszedł do nieba fizycznie, a który kiedy przyjdzie ponownie to 'ujrzy Go wszelkie oko'?!

Nie to nie jest ten sam Jezus Chrystus, to jest fałszywy Jezus, bo prawdziwy Chrystus zasiada w ciele uwielbionym po prawicy Ojca!

Poza tym, jak potężny Stwórca tego świata mógłby przebywać fizycznie w rzeczy zrobionej ręką człowieka? Gdyby tak było, sam zaprzeczyłby swemu Słowu, bo należałoby taką rzecz czcić i uwielbiać, skoro jest tam sam Bóg, a to jest sprzeczne ze Słowem Bożym, gdyż jest to czyste bałwochwalstwo!

Ale mało tego, jeśli nie wierzysz w nauczanie Kościoła katolickiego, że 'Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus' są obecne w opłatku to jesteś, wedle Soboru Trydenckiego i jego kanonów, wyklęty!

"Kan. 1. Jeśli ktoś przeczy temu, że w Najśw. Sakramencie Eucharystii zawarte są prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie ciało i krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus, i twierdzi, że tam jest tylko jako w znaku, obrazie lub poprzez swoją moc – niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych.

Kan. 2. Jeśli ktoś twierdzi, że w Najświętszym Sakramencie Eucharystii pozostaje substancja chleba i wina razem z ciałem i krwią Pana naszego Jezusa Chrystusa, a [więc] przeczy tej przedziwnej i osobliwej przemianie całej substancji chleba w ciało i całej substancji wina w krew, przy zachowaniu jedynie postaci chleba i wina, którą to przemianę katolicki Kościół najwłaściwiej nazywa przeistoczeniem - niech będzie wyklęty.

Kan. 3. Jeśli ktoś przeczy temu, że w czcigodnym Sakramencie Eucharystii pod każdą postacią i w każdej jej odłączonej cząstce zawiera się cały Chrystus – n.b.w."

Pamiętaj, Jezus Eucharystyczny jest fałszywym Jezusem i nigdy nie przyjdzie wybawić ani ciebie, ani nikogo na tej ziemi!

Jednak prawdziwy Jezus Chrystus przyjdzie po swój lud, który odkupił swoją własną krwią, wróci po tych, którzy Go oczekują. On przyjdzie tak jak odchodził i każdego oko Go ujrzy i każde kolano się przed Nim ugnie na niebie, na ziemi i pod ziemią.

Zaufaj słowom Jezusa Chrystusa, uwierz Ewangelii i bądź zbawiony, a później oczekuj prawdziwego zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa, który przyjdzie tylko po tych, którzy są Jego, którzy obmyci Jego krwią i żyją w wierze i mówią 'przejdź Panie Jezus'.

Wybierz dziś, któremu Jezusowi chcesz służyć i przyjścia, którego Chrystusa oczekujesz.

piątek, 08 czerwca 2018
Kim naprawdę jest Maryja Królowa Nieba?

królowa nieba

Czy Maryja jest Królową? Nie!

Czy Maryja jest Królową nieba? Nie!

Czy Maryja jest Królową wszystkiego? Oczywiście, że nie!

Kościół katolicki przyjął w 1954 roku, napisaną przez papieża Pius XII encyklikę Ad Caeli Reginam (Do Niebios Królowej), w której to uznaje Maryję za Królową Nieba i Matką Bożą. Samo nadanie Maryi takich tytułów jest jawnym bałwochwalstwem i nauką wynikającą z pogaństwa, a nie z Biblii.

To bardzo ciekawe jak przez wieki Kościół rzymskokatolicki rozwijał teologię Maryjną, co jakiś czas dodając nowe dogmaty, czyniąc z Maryi boginię.

Kogoś te słowa o bogini mogą oburzyć, ale popatrzcie prawdzie w oczy, a właściwie prawdzie Słowa Bożego, które mówi, że Maria była co prawda wierzącą Żydówką, posłuszną Bogu służebnicą, ale jednak grzesznikiem, cielesnym człowiekiem, który potrzebował Chrystusa jako Zbawiciela, a nie jakąś bezgrzeszną, wiecznie dziewicą, Matką Boga, która została wniebowzięta i teraz króluje w niebie wstawiając się za swoimi dziećmi jako Matka!

Przecież takie atrybuty nosiły pogańskie boginie jak np. Asztarte, Artemida, Izyda, Isztar, Diana Efeska. Co ciekawe, przedstawiano ich podobizny w bardzo podobny sposób, w jaki przedstawia się do dziś Maryję, czyli kobietę z dzieciątkiem. Dlaczego tak zbieżność? Dlatego, że ten pogański kult bogiń, o którym możemy przeczytać w Biblii, leży u podstawy kultu Maryjnego, który został przemycony do Kościoła przez ludzi miłujących bardziej kłamstwo niż prawdę Słowa Bożego pod nowymi 'świętymi' szatami Matki Bożej o kochającym niepokalanym sercu!

Problem z nadaniem Maryi tytułu Królowej nie jest tu nawet najgorszym elementem, bo taki tytuł można każdej właściwie kobiecie nadać, ale już przydanie atrybutów boskich jakie za tym idą jest jawnym bluźnierstwem, bo przecież jako kobieta z koroną na głowie, jako to często przedstawiają ją podobizny na obrazach, a na dodatek Matka Boga, ma dostęp bezpośredni do Króla czyli Jezusa i dzięki swej królewskiej działalności może wstawiać się za swoimi podwładnymi, pośredniczyć między nimi, a Bogiem, orędować za nimi czy też jako Królowa pokoju, przynieść pokój na ziemię oraz jako Królowa Kościoła chronić Kościół i pomóc mu zwyciężać w walce z diabłem. Taką mniej więcej ma wedle teologii katolickiej moc, władzę i zadanie Królowa Maryja.

Czy Biblia daje podstawy do takiej nauki?
Absolutnie nie!

Nigdzie, chociaż Kościół powołuje się tu błędnie choćby na cytaty z Apokalipsy, Pismo nie naucza, że Maria, skromna Żydówka i służebnica Pańska, została przez Boga obdarowana mianem i tytułem Królowej! Gdyby tak było, jestem przekonany, że taka informacja została by w jasny sposób naniesiona na karty Słowa Bożego.

Gdyby faktycznie Maria została uczyniona Królową, należałaby się jej szczególna cześć i szacunek, a dobrze wiemy, że nie ma nigdzie wzmianki o tym, aby nawet za jej życia apostołowie czy inni uczniowie Jezusa traktowali ją w szczególny sposób, czy też, żeby została obdarowana jakimś specjalnym urzędem, stanowiskiem, służbą w ówczesnym kościele. Po jej śmierci nic w tym względzie się nie zmieniło, bo gdyby tak było, że Maria stała się po Królową po swym odejściu z tego świata, i zaczęła mieć dzięki temu jaką szczególną moc czy siłę, aby interweniować w sprawy tego świata oraz wspomagać wierzących, to byłoby to zaprzeczeniem samej nauki Pisma, które naucza między innymi, że 'umarli nic nie wiedzą... i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem' Ks. Koheleta 9:5;6

Nie stała się też Królową automatycznie przez urodzenie Jezusa Chrystusa. To prawda, że Jezus Chrystus jest Królem królów, ale ten tytuł nie jest ziemski, ale niebiański, bo On jest Bogiem i nie rządzi jak ziemscy władcy królestwami tego świata, bo Jego królestwo nie jest stąd, więc Maria nie mogła otrzymać takiego samego tytułu niebiańskiego, tylko przez sam fakt urodzenia Pana, bo po prostu była wciąż grzesznym człowiekiem, mimo, że była miła Bogu, nie stała przecież Bogiem.

Biblia co prawda mówi o chrześcijanach, że zostaliśmy uczynieni przez Jezusa dla Boga rodem królewskim i kapłanami, i będziemy królować na ziemi /Objawienie 5:10/, jednak nie ma tu mowy o byciu Królem czy Królową w takim samym wymiarze boskim, jakim jest sam Chrystus, gdyż tylko Jemu została dana 'wszelka moc na niebie i na ziemi.' Ew. Mateusza 28:18

Jezus jest Królem i Bogiem dlatego ma wszelką władzę i moc, ale tymi atrybutami i majestatem nie podzielił się z żadnym cielesnym człowiekiem, dlatego tylko On jest wszechpotężny i wszechobecny. Maryja ani nikt inny, kto urodził się z ciała lub jest stworzeniem nie ma i nie może mieć takich boskich cech.

Jeśli cię to wszystko nie przekonuje, nie moje pisanie, ale nauka Słowa Bożego, to pomyśl proszę przez chwilę nad jednym prostym faktem.

W jaki sposób Maryja, nawet jeśli uznajesz ją za Królową, jest w stanie wysłuchiwać miliony zanoszonych do niej modlitw w jednym momencie, w różnych miejscach na ziemi, o różnych porach i w różnych językach jako tzw. 'pośredniczka', skoro nie jest Bogiem, który jako jedyny jest w stanie to uczynić?

Człowiek nie ma takich możliwości, a wiemy, że Maria porodziła się z cielesnych rodziców, więc była śmiertelnym i ograniczonym ludzkim ciałem człowiekiem, nie ma więc możliwości, aby dokonywała rzeczy przypisywanych jej przez Kościół katolicki, chyba, że uczynimy ją boginią, co jak wykazałem powyżej już się stało.

Podsumowując temat - Maryja, która jest czczona przez Kościół katolicki jako m.in. Królowa Nieba, nie jest żadną Królową, ale bałwanem, któremu niestety zostały przypisane boskie atrybuty. Diabeł przybiera postać anioła światłości, aby zwieść wierzących - nie daj mu się oszukać!

Biblia wyraźnie nas przestrzega, aby nie oddawać Królowej niebios czci i chwały, nie modlić się do niej czy przez nią, gdyż jest to bałwochwalstwo, cudzołóstwo duchowe, którym święty Bóg się brzydzi i dlatego będąc posłusznymi Jego Słowu, należy jak najszybciej odstąpić od tego rodzaju wierzeń i praktyk oraz wyrzec się tego rodzaju uczynków, pokutować z nich, odwracając się od nich do prawdziwego Króla, który na pewno słyszy nasze modlitwy, odpowiada na nie i jako jedyny może nas zbawić i zachować od potępienia.

Przyjdź do prawdziwego Króla królów - Jezusa Chrytsusa!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 69
Zakładki: