W ciszy i zaufaniu będzie wasza moc - Iz.30-15
wtorek, 11 września 2018
Rzymski katolicyzm zamienia Maryję w Boga

"Rzymski katolicyzm zamienia Maryję w Boga.

Kiedy badamy honory, urzędy i tytuły, którymi Rzym niesłusznie obdarzył Maryję w najnowszej historii, szybko okazuje się, że przywłaszczyli sobie Trójjedynego Boga i powierzyli Maryi rzeczy, które należą tylko do Boga. W ten sposób Rzym dał chwałę Maryi, na którą zasługuje tylko Bóg. Oto niektóre z wielu przykładów:

Święty doktor Kościoła katolickiego Alfons Liguori napisał: "święty każe nam nazywać Maryję naszym życiem" (Alfons Liguori, 'The Glories of Mary, [Tucker, Printer, Perry’s Place, 1852], p. 52). 1 Jana 5: 11-12 mówi jednak:
" A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu jego. Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota."

(2) Katechizm Kościoła Katolickiego z 1994 r. twierdzi, że Maryja to "Królowa wszystkiego" (Katechizm Kościoła Katolickiego, paragraf 966,). Jednak nacisk Pisma Świętego jest taki, jak mówi Księga Objawienia 17:14, że Jezus jest "Panem panów i Królem królów". Tutaj widzimy, że Maryja jest porównana z Jezusem.

(3) Alfons Liguori napisał: "Maryja jest rozjemcą między Bogiem i ludźmi" (Alfons Liguori, ‘The Glories of Mary’, [Tucker, Printer, Perry’s Place, 1852], p.163). Jednak w Liście do Efezjan 2:14,16 czytamy: " Albowiem On (Jezus) jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni, i pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim nieprzyjaźń;"

(4) Vaticanum II w Lumen Gentium nazywa Maryję "Najświętszą Matką Boga" (Vaticanum II, Lumen Gentium, 66). Teraz, kiedy ten tytuł został zatwierdzony przez Sobór efeski w 431 roku, miał on na celu podkreślenie jedności ludzkiej i boskiej natury Jezusa. Oznacza to, że Maria była Matką Syna Bożego jako całości, a nie tylko jego ludzkiej natury, przeciwko Nestoriuszowi, który nauczał o braku jedności między boską i ludzką naturą Jezusa.
Jednakże naleganie soboru na bycie Maryi jako Matka Boga, nie było tym samym, co widzimy we współczesnym katolicyzmie. Wielu współczesnych katolików myśli, że Maryja będąc Matką Boga ma jakąś nadrzędną perswazję lub pozycję nad YHWH. Widać to w katolickich malarstwie i literaturze, gdzie odwołują się do Maryi jako osoby, która przebłaguje Boga i przekonuje Go w różnych kwestiach jako matka.

(5) W serii domniemanych objawień maryjnych w Fatimie, w Portugalii zatwierdzonej przez Watykan w 1917 r., Maria twierdzi, że powiedziała: "Czy chcecie ofiarować się Bogu i ponieść wszystkie cierpienia, które On zechce wam wysłać, jako akt zadośćuczynienia za nawrócenie grzeszników?" Powiedziała także: "Jezus chce was użyć, abym była poznana i kochana. Pragnie ustanowić na całym świecie nabożeństwo do Mojego Niepokalanego Serca. Obiecuję zbawienie każdemu, kto je przyjmuje. "oraz " Nigdy was nie opuszczę. Moje Niepokalane Serce będzie waszym schronieniem i drogą, która zaprowadzi was do Boga."

Kontynułuje "Ofiarujcie się za grzeszników i powtarzajcie wiele razy, zwłaszcza gdy składacie jakąś ofiarę: O Jezu, to z miłości do Ciebie, za nawrócenie grzeszników i w zadośćuczynieniu za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi." I "Widziałeś piekło, dokąd idą dusze biednych grzeszników. Aby je zbawić, Bóg pragnie ustanowić w świecie nabożeństwo do mojego Niepokalanego Serca. " Dalej stwierdza:"Módlcie się, módlcie się bardzo i składajcie ofiary za grzeszników; albowiem wiele dusz idzie do piekła, bo nie ma nikogo, kto by się poświęcił i modliłby się za nich."
To jest bluźnierstwo, a nie prawdziwa Maria prowadzona przez Ducha. Gdyż prawdziwa Maria wiedziałaby, że ludzie nie muszą ofiarować się Bogu jako ofiara za cierpienia jako zadośćuczynienie za nawrócenie grzeszników, ponieważ nie ma nikogo, kto by poświęcił się dla nich.

Jezus Chrystus ofiarował samego siebie raz na zawsze jako ofiara, aby zbawić grzeszników (Hebrajczyków 9:29, 10:12). Mari nie powiedziałaby, że ofiaruje zbawienie lub zbawia ludzi, ponieważ Józef powiedziałby jej, tak jak anioł powiedział mu we śnie: "A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego."(Ew. Mateusza 1:21).
Jezus zbawia od grzechu, nie Maryja. Co więcej, prawdziwa Maria nie szukałaby czczenia siebie ani ludzi, którzy poświęciliby się dla niej, aby zbudować kaplice na jej cześć, ponieważ ci, którzy są napełnieni Duchem, nie dążą do gloryfikowania siebie. Starają się religijnie czcić tylko Boga i oddać mu ten rodzaj czci. Jak mówi Jan 16:14 odnośnie Ducha Świętego: "On mnie uwielbi, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi.".

(6) Alfons Liguori napisał: "Maryja chroni swych czcicieli od piekła" (Alphonsus Liguori, The Glories of Mary, [Tucker, Printer, Perry’s Place, 1852], p. 183). Jednakże Galacjan 1: 4 mówi, że Jezus "wydał samego siebie za grzechy nasze, aby nas wyzwolić z teraźniejszego wieku złego według woli Boga i Ojca naszego,". Podobnie w Liście do Hebrajczyków 7:25 czytamy: "Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi."

(7) Katechizm Kościoła katolickiego z 1994 r. Stwierdza: "Pobożność Kościoła względem Świętej Dziewicy jest wewnętrznym elementem kultu chrześcijańskiego" Najświętsza Dziewica "słusznie doznaje od Kościoła czci szczególnej. (Catechism of the Catholic Church, [DoubleDay, 1994], § 971 str. 275). Stwierdzenie, że czczenie Boga jest niezbędne, aby czcić Maryję tak, jak czyni to współczesny Rzym, jest bluźnierstwem, ponieważ wierzący i ojcowie apostolscy Nowego Testamentu nie zrobili tego, jak wykazaliśmy. Powiedzieć, że nie uwielbiali Boga należycie, to atak na apostołów i tych, którzy będących po nich. Co ważniejsze, jest to atak na Boga, ponieważ można go czcić doskonale bez zbytniej Rzymskiej czci dla Maryi.

(8) Papież Pius IX nauczał, że Maria "potwornego smoka jadowitą głowę starła, przynosząc światu zbawienie." (papież Pius IX, Ineffabilis Deus), ale w Księdze Rodzaju 3:15 mówi się nam o Chrystusie, a nie o Maryi, miażdżącego głowę węża: "I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę." On, Jezus, zmiażdży głowę węża, nie Maryja.

(9) Katechizm Kościoła katolickiego z 1994 roku twierdzi, że Maryja jest "wspomożycielką" wierzących (Catechism of the Catholic Church, [DoubleDay, 1994], paragraf 969, s. 275). Jednak Jan 14:26 mówi: "Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem."

(10) W domniemanym objawieniu Maryi w Guadalupe w Meksyku w 1531 r. Maryja miała rzekomo powiedzieć: "Pragnę, by szybko wzniesiono tutaj świątynię, bym mogła w niej okazywać i dawać całą moją miłość, współczucie, pomoc i obronę, ponieważ jestem litościwą Matką, dla ciebie i dla wszystkich mieszkańców tej ziemi, i dla całej reszty tych, którzy Mnie kochają, wzywają i powierzają się Mi; słuchać będę tam ich płaczów i zaradzać wszystkim ich nieszczęściom, przypadłościom i smutkom. I aby wypełnić to, czego moja łaskawość wymaga, idź do pałacu Biskupa Meksyku, a tam powiesz mu, że wyrażam swoje wielkie pragnienie, aby tu, na tej równinie, zbudowano świątynię dla Mnie." (Kenneth P. Minkema, Spiritual Awakenings, ed. Louise A. Breen, Converging Worlds: Communities and Cultures in Colonial America, A Sourcebook, [Routledge, 2013], p. 305

Jednakże Dawid w Psalmie 18:7 pokazuje, że to do Boga i Jego świątyni, wierzący modlili się w tym kierunku i znaleźli pocieszenie od swojego nieszczęścia: "W niedoli mojej wzywałem Pana I wołałem o pomoc do Boga mego, Z przybytku swego usłyszał głos mój, A wołanie moje doszło uszu jego". Prawdziwa Maria nie chciałaby zbudowania świątyni dla siebie ani by ludzie patrzyli na nią z powodu rzeczy, za którymi wierzący powinniśmy wedle Pismo Świętego wzywać Boga. W rzeczywistości jest to antychryst, który chce, aby mu zbudowano świątynię, tak aby mógł zamieszkać w niej i być poszukiwany jako lekarstwo na nieszczęście itp. (2 Tesaloniczan 2: 4).

(11) Liguori napisał: "Cała Trójca, o Maryjo, nadała ci imię Syna Twego ponad wszelkie inne imię, aby w Twoim imieniu zgiąć każde kolano, wszystko w niebie, na ziemi i pod ziemią" (Alfons Liguori, The Glories of Mary, [Tucker, Printer, Perry's Place, 1852], s. 219). Jednakże List do Filipian 2:10 mówi: "aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią." Bóg nigdy nie potwierdził tego Maryi.

12) Katechizm Kościoła Katolickiego z 1994 roku twierdzi, że tłum będzie "dusz, które są zgromadzone w raju z Jezusem i Maryją," (Katechizm Kościoła Katolickiego, [Double-Day, 1994], paragraf 1053, s. 297). Jednak obraz nieba, który Pismo Święte maluje, polega na tym, że lud zgromadzi się wokół tronu Baranka i Ojca, a nie Maryi. W Apokalipsie 5:13 czytamy: "I słyszałem, jak wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i w morzu, i wszystko, co w nich jest, mówiło: Temu, który siedzi na tronie, i Barankowi, błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków." Objawienie 7: 9-11 również mówi: "Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach. I wołali głosem donośnym, mówiąc: Zbawienie jest u Boga naszego, który siedzi na tronie, i u Baranka. A wszyscy aniołowie stali wokoło tronu i starców, i czterech postaci, i upadli przed tronem na twarze swoje, i oddali pokłon Bogu,"

(13) W Vaticanum II czytamy: "Ona złożyła Go Ojcu w świątyni i połączyła się z Nim w cierpieniu, gdy umarł na krzyżu" (Vaticanum II, Lumen Gentium, 61). W swojej encyklice Jucunda Semper papież Leon XIII powiedział, że Maryja "dobrowolnie ofiarowała Go Bożej sprawiedliwości, umierając z Nim w swoim sercu, przebita mieczem smutku" (Leon XIII, Ju-cunda Semper, 1894). Co więcej, papież Benedykt XV (1914-1922) powiedział: "W takim stopniu [Maria] cierpiała i prawie umierała ze swoim cierpiącym i umierającym Synem, i w takim stopniu oddała swoje macierzyńskie prawa nad swoim Synem dla zbawienia człowieka. . . że możemy słusznie powiedzieć, iż ona wraz z Chrystusem odkupiła ludzkość "(Benedykt XV, Inter Sodalicia, 1918).

HarperCollins Encyclopeda of Catholicism wyjaśnia: "Oferując Chrystusa w ofierze na krzyżu i cierpiąc w jej sercu rany, które otrzymuje w jego ciele, ona aktywnie uczestniczy w odkupieńczym dziele jej Syna w jego najbardziej krytycznym momencie" (The HarperCollins Encyclopedia of Catholicism, "Coredemptrix", red. Richard P. McBrien, [HarperCollins Pu-blishers, Inc.], s. 369). Jednak odkupienie wymagało krwi (Hebrajczyków 9:22). Jezus przelał swoją krew i w ten sposób odkupił człowieka. Mary nie przelała jej. Dlatego nie uczestniczyła w odkupieniu w sposób zbawczy. Nie jest to również możliwe, ponieważ tylko Jezus kwalifikował się umrzeć za grzechy człowieka, ponieważ tylko cierpienia Jezusa mogły zaspokoić sprawiedliwość i gniew Boga Ojca (Izajasz 53: 3-5, 10, Rzymian 3:25). Sam Jezus jest bezgrzesznym barankiem, który kwalifikował się do odkupienia człowieka i cierpienia za niego (Izajasza 53: 7, 10, Jana 1:29, 1 Koryntian 5: 7). W rzeczywistości 1 Piotra 1: 18-19 stwierdza, że tylko krew Jezusa może odkupić człowieka.

(14) HarperCollins Encyclopedia of Catholicism mówi: "przez jej ciągłe wstawiennictwo Marja była postrzegana jako dispensatrix (łac.), która rozdzielała i stosowała łaski Chrystusa" (The HarperCollins Encyclopedia of Catholicism, "Mediatrix", red. Richard P. McBrien, [HarperCollins Publishers, Inc.], str. 848). W swojej pracy 'Fundamentals of Catholic Dogma', która otrzymała Nihil Obstat i Imprimatur, pokazując, że Kościół katolicki zatwierdza tę książkę jako wolną od błędu doktrynalnego, Ludwig Ott stwierdza: "Od momentu jej wniebowzięcia, Maryja współdziała w stosowaniu łaski odkupienia człowieka. Uczestniczy w udzielaniu łaski. "(Ludwig Ott, Fundamentals of Catholic Dogma, [TAN Books and Publish-ers, 1960], s. 213).


Oto dlaczego papież Pius VII (1800-1823) określił Maryję jako "dispensatrix/szafarką wszystkich łask" (Pius VII, Ampliatio privilegiorum ecclesiae B. V. Virginis ab angelo salutatae). Ale list 2 Jana został napisany około roku 80 naszej ery. To jest po śmierci Maryi. Ten list potwierdza jednak, że łaska pochodzi od Boga Ojca i Chrystusa, a nie od Maryi w niebie: "Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i od Jezusa Chrystusa, Syna Ojca, niechaj będzie z nami w prawdzie i w miłości." (2 Jana 1: 3).


Nigdzie nie jest powiedziane, że Maryja aplikuje/przekazuje łaskę z nieba ludzkości. Taki pogląd jest sprzeczny z biblijnym świadectwem. Co więcej, aby Maryja mogła jednocześnie stosować łaskę do miliardów ludzi na całym świecie bez przerwy aż do końca świata, jak twierdził Vaticanum II (Vaticanum II, Lu-men Gentium, 62), musiałaby być móc być w różnych miejscach w tym samym czasie. Tylko ten, kto jest wszechobecny, mógł zrobić coś takiego. Jednak wszechobecność jest boskim atrybutem Boga (1 Król. 8:27). Ktoś musiałby wiedzieć, komu dać łaskę, co wymagałoby od niego bycia wszechwiedzącym. Jednak wszechwiedza jest również boską cechą Boga (1 Jana 3:20). Trzeba by być wystarczająco potężnym, by w tym samym czasie zastosować łaskę do miliardów ludzi na ziemi. Przecież wszechmoc jest boską cechą Boga (Hi 42: 2). Rzym, twierdząc, że Maryja jest pośredniczką wszystkich łask, w końcu daje jej boskie przymioty, które ma tylko Bóg i które służą chwaleniu wyłącznie Boga.

Podsumowując naszą dyskusję na temat fałszywych nauk Rzymu dotyczących Maryi, dobrze będzie przytoczyć uwagi historyka Philipa Schaffa. Zauważył, że:

"Po połowie czwartego wieku [Kościół] przekroczył zdrową biblijną granicę i przemienił 'matkę Pana' w matkę Boga, 'pokorną służebnicę Pańską' w królową nieba, 'łaską obdarzoną/udarowaną" do szafarki łask, 'błogosławioną między niewiastami' w orędowniczkę ponad wszystkie kobiety, nie, możemy prawie powiedzieć, odkupiona córka upadłego Adama, która nigdzie w Pismach Świętych nie jest wyjątkiem od powszechnej grzeszności, do bezgrzesznej świętej współodkupicielki.

Z początku została uwolniona tylko od faktycznego grzechu, potem nawet od pierwotnego; chociaż doktryna Niepokalanego Poczęcia Dziewicy była długo kwestionowana i nie została ustanowiona jako zasada wiary w Kościele rzymskim do 1854 r. W ten sposób szacunek dla Marii stopniowo przeradzała się w kult Maryi; i to miało tak wielki wpływ na ludowe życie religijne w średniowieczu, że pomimo wszystkich scholastycznych rozróżnień między latrią, dulią i hyperdulią, Mariolatmy (bałwochwalcze uwielbienie Maryi) praktycznie zwyciężyły nad czcią Chrystusa. Stąd w niezliczonych Madonnach sztuki katolickiej matka ludzka jest postacią podstawową, a boskie dziecko dodatkiem."(Philip Schaff, History of the Christian Church, Volume 3, [Hendrickson Publishers, 2011], s. 410-411)."

Keith Thompson - exegeticalapologetics



sobota, 08 września 2018
Ewangelia nie potrzebuje sztuczek człowieka...

Ewangelia

Jestem zawsze poruszony, wstrząnięty i zły, kiedy słyszę ludzi, którzy mówią, że możesz co prawda czytać Biblię, ale wiesz, lepiej jakbyś uważał, bo to Słowo Boże i nie możesz sam je interpretować, bo łatwo zbłądzisz. Inaczej mówiąc, to brzmi w ich zamyśle mniej więcej tak: 'Czytaj sobie jak najbardziej, ale uważaj, gdyby czasem zaczął Bóg mówić do ciebie przez swego Ducha używając swego Słowa, to nie interpretuj tego, przestań, abyś nie wpadł w jakieś niepotrzebne zakłopotanie, zaczekaj na wykład Kościoła lub 'namaszczonych' ludzi, którzy posiadają odpowiednie zrozumienie'. Czy o to chodzi?

Właśnie dlatego Biblia jest tak bardzo znienawidzona nie tylko przez diabła, ale przez ludzi, którzy przywłaszczyli sobie wyłączne prawo do jej interpretowania i właściwego zrozumienia. Oni powiedzą ci wszytko, tylko nie to, że Bóg poprzez swego Ducha osobiście otworzył ci oczy na prawdę swego żywego Słowa, dzięki czemu zrozumiałeś np. łaskę zbawienia! Nie, tak niewolno, bo musisz poddać się odpowiedniej obróbce, abyś czasem się im nie wymknął spod kontroli i nie zostawił ich religii i religijnych wierzeń dla żywej oraz osobistej relacji z Panem Bogiem!

Kiedy Duch Święty otworzy ci oczy i poznasz prawdę, to zaraz przylecą do ciebie jak hieny, aby wyrwać ci ten dar zbawienia. Zrobią wszystko, abyś stracił pewność tego, że to osobiście suwerenny Bóg przemówił do ciebie. Będą chcieli ci powiedzieć, że przecież nie masz odpowiedniego wykształcenia teologiczne, żeby tak samemu Biblię zrozumieć. Nie bedzie miała twoja przemiana dla nich znaczenia, ani narodzenie na nowo, ważne abyś był posłuszny systemowi religijnemu i nadal go praktykował. Oni się boją twego żywego świadectwa wiary, i nie będą chcieli żeby ono dotarło do innych i zachęciło tych również do szukania żywego Boga w Słowie.

Nie słuchaj ich, uciekaj w ręce żywego Boga, a On cię już poprowadzi.

Czy to nie jest doświadczenie wielu z was?

'Jest Słowo Boże w zasięgu, ale lepiej jej nie czytać samemu, bo co jak źle coś zrozumiem i popełnię jakieś może nawet świętokradztwo?' Takie myśli pewnie w głowie wielu z was się kłębiły. Ja dawno temu myślałem, że tylko ksiądz w kościele może je czytać, i że Biblia jest zbyt święta, abym mógł ją samemu otworzyć i sobie po prostu poczytać.

Jeśli chcesz poznać naprawdę Boga, to czytaj Słowo Boże codziennie, a Duch Święty objawi ci prawdę i poznasz Chrystusa osobiście. Nie słuchaj ludzi, którzy zniechęcają do jej czytania, którzy zasiewają ziarno niepewności w tym sercu poprzez mówienie, 'że nie jesteś gotowy, aby zrozumieć Pismo, że nie masz wiedzy, aby je sobie interpretować'.

Posłuchaj więc, może nie masz tej wiedzy, ale Duch Święty ma!

On cię wprowadzi w prawdę i da mądrość, abyś umiał zachowywać i przestrzegać Słowo oraz wydawać dzięki temu dobre owoce na chwale naszego Ojca w niebie. To On ci da również siłę do chodzenie w świętości i sprawiedliwości Bożej, świadcząc o dobroci i lasce naszego Pana Jezus Chrystusa innym ludziom. Pismo Święte to jest głos naszego pasterza, jeśli chcesz znać Jego głos i iść za nim, musisz wziąć tą księgę i czytać. Niech stanie się dla ciebie jak pokarm codzienny, napełniaj się nim.

Miłość do Słowa Bożego jest miłością do Jego autora, nie bój się tej miłości okazywać.

"Lecz gdy przyjdzie on Duch prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę; bo nie sam od siebie mówić będzie, ale cokolwiek usłyszy, mówić będzie i przyszłe rzeczy wam opowie." Ew. Jana 16:13

"Aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec on chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu samego siebie; " List do Efezjan 1:7

"A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył. Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę." 1 list do Koryntian 2:12-13



czwartek, 06 września 2018
Ile ludzkie oko ma pikseli?

piksel ludzkiego oka

12:46, madapitu , moje
Link Dodaj komentarz »
Czy Apostoł Paweł był katolikiem?

Może zadawałeś sobie czasami pytanie: 'Kim był tak naprawdę Apostoł Paweł i jakiego był wyznania?'.

Dziś na to pytanie odpowiada ks. Dominik Chmielewski:

'Św. Paweł kim był?
Katolikiem!
Nie był protestantem, był katolikiem.
Kiedy mówi o zwiedzeniu wybranych to mówi o zwiedzeniu katolików.'

To bardzo ciekawa odpowiedź i zaskoczyła zapewne wielu z was, ale czy jest ona prawdziwa w swym twierdzeniu?

W żadnej mierze!

Po pierwsze, Apostoł Paweł zmarł koło roku 68, a wtedy po prostu nie istniał Kościół katolicki tak samo jak protestancki, więc nie ma mowy, aby był członkiem jednego z tych kościołów. Na pewno nie był katolikiem, gdyż Kościół katolicki został założony koło roku 313 kiedy to Konstantyn „zalegalizował” chrześcijaństwo w Edykcie.

Być może nie zgadzasz się z tym, bo powiesz, że Kościół katolicki ma ciągłość apostolską i był założony przez samego Jezusa Chrystusa, więc wynika z tego, że jednak Apostoł Paweł był katolikiem.

Widzisz, gdyby tak było, znaczyłoby to, że Paweł wyznawał i praktykował wszystkie rytuały i sakramenty katolickiej wiary, a to jest niemożliwe, gdyż większość z nich jest sprzeczna z Ewangelią, którą głosił Paweł, a która mu została objawiona w mocy Ducha, z łaski Bożej.

Potwierdza to nam sam Ks. Dominik Chmielewski w dalszej części swego kazania, w którym postawił powyższą tezę odnośnie Apostoła Pawła, mówiąc:

'Dlatego Matka Boża mówi w Fatimie 'Jezus chce, aby była bardziej znana i bardziej kochana'. To jest marzenie Boga, to jest pragnienie Jego serca. Chce, aby moja mama była bardziej znana i kochana, bo jeśli ją bardziej poznasz, na maxa się w niej zakochasz!

Najlepszym sposobem, aby nie dać się zwieść, jest rozpoczęcie życia w przyjaźni z niewiastą. Maryja jest nazywana pogromczynią wszystkich herezji w kościele. On jest papierkiem lakmusowym, tego czy ktoś ma prawdziwego Ducha Świętego czy fałszywego ducha...

Proszę cię Maryjo dla każdego z nas, o łaskę zakochania się w tobie, o łaskę życia w nowej, świeżej intymności zwanej przyjaźnią z tobą. Proszę cię Maryjo, aby nikt z tych rekolekcji nie wyszedł nie przemieniony twoją miłością, czułością i miłosierdziem. Rozkochaj każdego z nas w sobie, tak jak pragnie tego Bóg. Amen.'

Tylko te powyższe słowa wystarczą na potwierdzenie tego, że Paweł nie był katolikiem, bo musiałby tak właśnie wierzyć i takie rzeczy wyznawać!

Nigdy nie powiedziałby do ludzi, którzy go słuchali, że 'marzeniem Boga, jest, aby Maryja była bardziej znana; że Maryja chroni od zwiedzenia i daje łaskę oraz miłosierdzie, tym, którzy mają intymną relację z nią'! To jest herezja, z którą Paweł walczył, a nie głosił!

"Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!" List do Galatów 1:6-9

Nie wiem czy Bóg ma marzenia, ale na pewno nie ma tekiego o jakim mówi ks. Dominik, bo nigdzie nie znajdziemy w Biblii nawet wzmianki czy insynuacji o tym, że niby Maryja ma być 'bardziej znana', ale z łatwością trafimy na takie słowa:

"A Bóg, który jest źródłem cierpliwości i pociechy, niech sprawi, abyście byli jednomyślni między sobą na wzór Jezusa Chrystusa, abyście jednomyślnie, jednymi usty wielbili Boga i Ojca Pana naszego, Jezusa Chrystusa. " List do Rzymian 15:5-6

To jest 'marzenie' Pana Boga, aby ludzie poznali Jego Syna Jezusa Chrystusa i wielbili Go w swoim życiu!

Paweł napełniony Duchem Świętym głosił prawdę Ewangelii, której fundamentem był i jest Jezus Chrystus, a nie Maryja.

"Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka," List do Rzymian 1:16

"A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście. Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism," 1 list do Ko-ryntian 15:1-4

W listach Pawła nie ma odniesienia do Maryi jako tej, która może posiadać jakąkolwiek moc do obdarowywania nas łaską, miłosierdziem czy ochrona, jak to głosi ks. Cmielowski, ale ZAWSZE apostoł wskazuje na Jezusa Chrystusa, jako naszego Pana i Zbawiciela!

"gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie," List do Rzymian 3:24

"ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem - łaską zbawieni jesteście i wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie, aby okazać w przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił." List do Efezjan 2:4-9

" Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa. Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, który pociesza nas we wszelkim utrapieniu naszym, abyśmy tych, którzy są w jakimkolwiek utrapieniu, pocieszać mogli taką pociechą, jaką nas samych Bóg pociesza." 2 list do Koryntian 1:2-4

Ks. Dominik Chmielewski zachęca do intymnej relacji z Maryją i uznaje Pawła za katolika, co nie ma najmniejszego potwierdzenia w Piśmie Świętym.

Zachęcam cię do osobistego przestudiowania Słowa Bożego, tak jak to robili Bereiczycy i sprawdzenia jak rzeczy się mają. Jezus powiedział, że owce znają Jego głos, dlatego idą za Nim. Otwórz Biblię i posłuchaj głosu pasterza, który oddał życie za nas i nie daj się zwodzić pięknym, ale nie biblijnym słowom o Maryi, gdyż czas jest bliski i jeśli chcesz być gotowy na przyjście Chrystusa, musisz posłuchać Jego Słowa i je wypełnić.

"Lecz dawniej, gdy nie znaliście Boga, służyliście tym, którzy z natury bogami nie są; teraz jednak, kiedy poznaliście Boga, a raczej, kiedy zostaliście przez Boga poznani, czemuż znowu zawracacie do słabych i nędznych żywiołów, którym ponownie, jak dawniej służyć chcecie?" List do Galatów 4:8-9

P.S.

Paweł wskazuje nam jasno, z kim powinniśmy dążyć do relacji duchowej. Czy jest to Maryja?

Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze! Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy.” List do Rzymian 8:15

Duch Święty, którego otrzymaliśmy, prowadzi nas do nie do Maryi, ale do Ojca, do naszego Boga i to z Nim powinniśmy mieć tylko duchowe relacje. Każda duchowa relacja z kimś innym niż Jezusem Chrystusem, Duchem Świętym czy Bogiem Ojcem, która zawiera w sobie religijną cześć, chwalę, modlitwę czy uwielbienie jest zabroniona w Biblii, bo jest to duchowym cudzołóstwem, a my mamy być czyści.

Zabiegam bowiem o was gorliwością Bożą; albowiem zaręczyłem was z jednym mężem, aby stawić przed Chrystusem dziewicę czystą” – 2 Kor. 11:2



sobota, 01 września 2018
Maryjne dzieło współodkupienia w świetle nauki Słowa Bożego

Objawienia Maryjne

Nie ma żadnej przesady w tym, przynajmniej nie powinno być dla każdego kto prawdziwie słucha i zachowuje Słowo Jezusa, aby powiedzieć jasno i wyraźnie, że wszystkie tzw. objawiania Maryjne są fałszywe i pochodzą od złego. Ich źródłem pochodzenia nie jest żadna z osób Trójjedynego Boga. Ani Bóg Ojciec, ani Jezus Chrystus, ani Duch Święty nie stoi za tymi przesłaniami, objawieniami czy orędziami, lecz wszystkie one mają swoje źródło w tym który 'przemienia się w Anioła światłości'. Tak, szatan, jest autorem tych Maryjnych 'cudów' i objawień. To On, nasz przeciwnik, który pożąda chwały, czci i uwielbienia dla siebie, zwodzi słabych ludzi, nie opierających się na fundamencie Słowa Bożego, ale ufających Maryjnemu sercu. To przez tą fałszywą postać kobiety, ujawniającej się jako rzekoma biblijna Maria, matka Jezusa, otrzymuje od zwiedzionych ludzi pokłon, zaufanie i cześć.

Szatan od dnia, kiedy w jego sercu pojawiła się nieprawość, aby zasiąść na tronie i zrównać się z Najwyższym, pragnie pokłonu dla siebie. Nie zawahał się nawet kusić w ten sposób samego Chrystusa, kiedy powiedział do Niego na pustyni, że damu cały świat i jego chwałę: 'jeśli upadnie i złożysz mu pokłon/hołd'. Jaki więc jest problem, aby nas, cielesnych ludzi w ten sam sposób kusić, wiedząc, jak słabi jesteśmy?

Z Jezusem, który diabła 'zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego' 2 Tesaloniczan 2:8, oczywiście przegrał, ale nie zaniechał prób zaspokojenia swojej bałwochwalczej rządzy i udał się w naszym kierunku, aby podbić ludzkie dusze i zwieść nawet wybranych.

Czy mu się udało?

Oczywiście, że tak, a dowodem na to, jest choćby cały kult Maryjny, poprzez który odbiera sobie chwałę od ludzi, którzy zwiedzeni jego chytrym podstępem, biją pokłony przed wizerunkami Maryjnymi, oddają im cześć i powierzają swoje modlitwy i życie, a nie chcą uwierzyć, że stoi za tym sam szatan, który napawa oraz nuża się religijnością, krzycząc do Boga: 'Widzisz mam to! Mam chwałę, której nie chciałeś mi dać, mam pokłony, których mi nie oddałeś, jestem bogiem! Ty umarłeś za nich, a oni uwierzyli mi, że to ja jestem ich odkupicielem, że ja jestem ich pośrednikiem!'.

Powiesz: 'Skąd to wiesz?'.

To przeczytaj uważnie te przesłania, o czym w nich mowa, czego pragnie ta postać, i porównaj to z ostrzeżeniami Słowa Bożego, a nie będziesz miał wątpliwości.

Kto był np. w Częstochowie w Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej, to dokładnie wie, że te wszystkie rzeczy, które tu opisałem, mają tam miejsce.

Znajduje się tam martwy obraz, pięknie przyozdobiony, w drogie kamienie, ale jednak martwy, bez ducha, bałwochwalczy wizerunek kobiety, który sprawia, że nie tysiące, ale miliony ('Jasną Górę nawiedziło w 2017 roku około 4 mln. pielgrzymów.' - Jasna Góra Biuro Prasowe) pielgrzymują tam, aby np. prosić Matkę Bożą o łaskę, błogosławieństwo, opiekę, ochronę lub też dziękować jej za to co od niej otrzymali. Idą czasami na pieszo, przez wiele dni, tylko po to, aby być przed martwym obrazem, wypowiedzieć swoje modlitwy do Boga, za pośrednictwem Maryi. Wydaje się im, że są tam bliżej Niego, bo przeżywają i doznają mistyczno-sakralnych doznań.

Sam tam byłem i wiem, że panuje tam atmosfera religijnego uniesienia u wiernych, ludzi się gorliwie modlą, klękają, płaczą, doznają różnych emocji, które przypisuje się 'cudownemu obrazowi'. Czy to nie jest to na co czekał szatan, kiedy kusił naszego Pana? Czy to nie jest to pragnienie, które tam zaspokaja, a z powodu którego został wyrzucony z nieba?

Tak, dokładnie to jest to.

Przypatrz się choćby słowom, które są zawarte na umieszczonej tu graficie. Diabeł przywłaszcza sobie cechy, które posiada tylko Pan Bóg. Wmawia w czasie tych objawień ludziom, ustami zjawy czy też ustami mistyków, że jest pośrednikiem czy też współodkupicielem, dodając jeszcze, że to sam Pan Bóg chciał, aby tak było. Co za perfidne zwiedzenie...a ty tam stoisz i klaszczesz!

Nie daj się dalej zwodzić, proszę weź Słowo Boże do ręki i badaj duchy, czy naprawdę są z Boga, bo czas jest bliski, a bałwochwalstwo, jest poważnym grzechem.

Nie chcę, abyś mi wierzył, ale uwierz Panu Bogu i Jego Słowu.

Jezus Chrystus ma wszelką moc na niebie i na ziemi, aby cię pobłogosławić, pomóc, uzdrowić, uleczyć oraz zbawić. Nie daj się oszukać ojcu kłamstwa, że potrzebujesz Maryi, bo ona jest matką i poprzez swoje matczyne serce bardziej cię zrozumie i sprawi, że Bóg będzie w stanie poprzez nią, lepiej cię wysłuchać.

To Jezus Chrystus został ukarany za twoje grzechy, to Jezus cię odkupił swoją krwią, to Jezus jest jedynym Pośrednikiem, tylko przez Jezusa możesz przyjść do Boga, to Jezus jest przyjacielem wszystkich, którzy mu ufają i tylko Jezus Chrystus wstawia się za nami u Ojca!

Czy myślisz, że ofiara złożona na krzyżu była nie wystarczająca, aby zbawić twoje życie i zapewnić ci łaskę oraz pojednać cię z Ojcem i dać ci swobodny dostęp do Jego tronu?

To dlaczego szukasz pomocy u Maryi, która nie może ci w żaden sposób pomóc?

Naśladuj prawdziwą biblijną Marię, która była posłuszna Bogu i u Niego tylko szukała zbawiania oraz pomocy mówiąc: 'I rozradował się duch mój w Bogu, zbawicielu moim, Iż wejrzał na uniżenie służebnicy swojej;' Ew. Łukasza 1:47

Proszę zwróć uwagę, że Maria była uniżona przed Bogiem, swoim Zbawicielem, tak jak każdy uczeń Chrystusa, a nie przed śmiertelnym ciałem. On znała Pisma i wiedziała, że tylko Bogu należy się chwała i tylko w Nim należy szukać schronienia, nie w cielesnym człowieku, jakim Maria była, bo przecież potrzebował zbawienia, ze swoich grzechów, a to było i jest TYLKO dostępne w Jezusie Chrystusie i TYLKO dla tych, którzy w Nim szukają swgo schronienia.

Zdecyduj dziś komu chcesz służyć i kogo słuchać.

Droga do Boga prowadzi TYLKO przez Jezusa Chrystusa i nie ma tam innego dodatkowego imienia, nie ma tam Maryi. Tylko Jezus Chrystus - wejdź więc na tą wąską drogę, a nie zabłądzisz znajdując ciasną bramę do zbawienia.

Pamiętaj na słowa samego Jezusa: 'tego, który do mnie (nie do Maryi) przychodzi, nie wyrzucę precz;” Ew. Jana 6:37

Chcesz być przyjęty przez Chrystusa?

To musisz przyjść bezpośrednio do Niego, inaczej zostaniesz wyrzucony precz!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 73
Zakładki: