W ciszy i zaufaniu będzie wasza moc - Iz.30-15
Blog > Komentarze do wpisu
Czy Maryja jest Arką Przymierza?

Maryja w życiu i teologii Kościoła katolickiego odgrywa ogromną rolę. Jest jej przypisane wiele cech i atrybutów, o których Biblia w jej przypadku w ogóle nie wspomina. Została przez rzymskokatolicyzm obdarzona mocą i autorytetem min. pośrednictwa, wysłuchiwania i odbierania modlitw czy wstawiennictwa, stała się też drogą do Chrystusa. Maryja zajmuje też coraz wyższe miejsce w dziele zbawienia i lada dzień pewnie zostanie ogłoszony dogmat o Maryi Współodkupicielce. Kreatywność katolickich teologów jest wielka, jednak pozbawiona podstaw Pisma Świętego, czyli natchnionego, nieomylnego i żywego Słowa Bożego. Tak samo sprawa ma się z próbą udowodnienia, że Maryja to Arka Przymierza. Poniższy tekst wykazuje, jak słabe i pozbawione fundamentu Pisma są te argumenty.

"Współczesny Kościół rzymskokatolicki twierdzi, że Arka Przymierza, która mieściła się w obecności Boga i Przybytek, który był namiotem, w którym była umieszczona Arka Przymierza, są odbyciami Maryi, która wypełniła je poprzez Jezusa Chrystusa, który przebywał w jej łonie. Od momentu kiedy Mayja stała się rzekomą Arką, a Arka była "doskonała w każdym szczególe," (Patrick Madrid, Where is that in the Bible?, [Our Sunday Visitor, 2001], p. 70), jak twierdzi katolicki apologeta Patrick Madrid, Maryja również musiała być doskonała. Musiała być bezgrzeszna i niepokalanie poczęta, doskonała właśnie w tym sensie. W podobny sposób wypowiada się Dave Armstrong, który twierdzi: "Arka starego przymierza została zbudowana zgodnie ze szczegółowymi instrukcjami Boga (Wj 25: 9; 39: 42-43).

'O ileż bardziej doskonała musi być ta, która nosiłby w swoim łonie Boga, który stał się ciałem, wiecznego Logos, czyli Słowo Boże, drugą osobę Najświętszej Trójcy?' (Dave Armstrong, A Biblical Defense of Catholicism, [Sophia Institute Press, 2003], p. 179). Podobnie, w odniesieniu do najświętszego miejsca, które było wewnętrzną świątynią przybytku, w której mieściła się Arka, Armstrong twierdzi, że "Maryja, jako Theotokos [Matka Boska] staje się w efekcie nową świątynią najświętszą, gdzie Bóg zamieszkuje w szczególności, w tej przestrzennie ulokowany."(Dave Armstrong, A Biblical Defense of Catholicism, [Sophia Institute Press, 2003], p. 179). Jednakże katolickie argumenty stosowane przy próbie udowodnienia, że Nowy Testament uczy, że Maryja jest odbyciem Arki i tabernakulum są słabe i trudne do przyjęcia.

Na przykład katolicy twierdzą, że fragment z Łukasza 1:35 "I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym." jest wyciągnięte z tekstu pochodzącego ze Starego Testamentu gdzie obłok chwały Pana spoczywał i napełniał przybytek na pustyni, i to samo słowo na 'zacieniać' czy 'spoczywać/osiadać' (episkiasei) jest użyte (przykład Ks. Wyj. 40:35). Amstrong postuluje 'gdy Arka i jej otaczające święte przedmioty zostały ukończone, obłok chwały Bożej zstąpiła i "okrył" przybytek, w którym trzymano skrzynię, a Mojżesz z tego powodu nie mógł tam wejść (Ks.Wyjścia 40:34-35)" (Dave Armstrong, A Biblical Defense of Catholicism, [Sophia Institute Press, 2003], p. 179).

Jednak występują tu dwa główne problemy z tym argumentem. 1) Księga Wyjścia 40:35 nie mówi o Duchu Świętym lub o mocy Najwyższego, która przysłania namiot, tak jak Łukasz 1:35 gdy opisuje to co dzieje się z Marią, lecz zamiast tego jest napisane: "gdyż spoczywał na nim obłok a chwała Pana napełniała przybytek"(Wj 40,35). W Łukasza 1:35 greckie słowo "Duch Święty" to hagion Pneuma, a "moc" Najwyższego to dynamis. Jednak w Ks. Wyjścia 40:35 greckie tłumaczenie 'Septuaginta LXX' dla "obłok" to nephelē, a "chwała" to doxēs. Ponieważ grecki w odniesieniu do tego, co sprawia 'zacienienie' i  'spoczęcie obłoku' różni się w obu tych fragmentach, nie można twierdzić, że jakaś aluzja została dokonana, bo jest to tylko natrętne i pokrętne ukazanie czegoś czego nie ma.

2) Teologia Łukasza na temat Boga, która nie mieszka w budowlach zrobionych rękami, zgodnie ze wskazaniami Stefana w Dz. Ap. 7: 44-49, pokazuje, że nie byłoby właściwą rzeczą, aby Łukasz porównał Maryję noszącą Jezusa do Arki lub obłoku chwały Pana osiadającego nad Namiotem Zgromadzenia, ponieważ według Lukasza Bóg nie mieszka w tych miejscach. Dlatego też uczeni rzymskokatoliccy, tacy jak Raymond Brown, Joseph Fitzmyer i inni w książce "Mary in the New Testament" mówią, w odniesieniu do myślenia Łukasza, "takie porównanie Maryi i tabernakulum może być dla niej nieprzychylne".

Innym argumentem użytym do połączenia Maryi z Arką jest przedstawienie przez Armstronga fragment: "Dawid skakał i tańczył przed Panem, gdy Arka została przywieziona do Jerozolimy' (2 Sam 6: 14-16, por. 1 Kor 15:29), tak samo zrobił Jan Chrzciciel w łonie Elżbiety, gdy Arka Nowego Przymierza (Maria) była blisko (Łuk. 1:44) "(Dave Armstrong, Biblia Obrona Katolicyzmu, [Sophia Institute Press, 2003], s. 179). Jednak, jako to uczeni rzymskokatoliccy, tacy jak Raymond Brown, Joseph Fitzmyer i inni, w ich książce 'Mary in the New Testament' zauważają: "Ta analogia zbliża się do fantazji, gdy taniec Dawida przed Arką (2 Sam 6:14) jest porównywany z poruszeniem/skoczeniem dziecka w łonie Elżbiety, gdy wita Marię (Łk 1,41, 44) "(Raymond Brown, Karl Donfried, Joseph Fitzmyer, John Reumann, Maryja w Nowym Testamencie, Paulist Press, 1978), str. 133 n. 296). Ci uczeni katoliccy mają rację, ponieważ w Łukasza 1:41 czytamy: "skoczyło niemowlątko w żywocie jej" B.G, i w Łukasza 1:44 czytamy: "podskoczyło od radości niemowlątko w żywocie moim" B.G., greckie słowo "skoczyło" w obu przypadkach to jest eskirtēsen. Jednakże w języku greckim w tłumaczeniu SeptuagintyLXX użyte słowo w 2 Samuela 6:14 to 'anekroueto' i odnosi się do Dawida "brzmiącego" lub "grającego muzykę", nie skaczącego. W 1 Kronik 15:29 greckim słowem jest 'orchoumenon', co znaczy "tańczyć", a nie "skakać z radości".

Inna rzekoma paralela jest lansowana przez romanistę apostatę Scotta Hahna, który zaznacza: "Dawid podróżuje, gdy przynosi Arkę Przymierza do Jerozolimy. Historia zaczyna się, gdy Dawid 'ruszywszy się i szedł' (2 Sam 6: 2). Relacja Łukasza o wizytacji zaczyna się od tych samych słów: 'tedy wstawszy Maryja w onych dniach, poszła'(1:39) B.G." (Scott Hahn, Hail, Holy Queen: The Mother of God in the Word of God, [Random House Digital, Inc., 2006], p. 64). Po pierwsze, Eric Svendsen zauważa, jak niespójna jest paralela Marii z Arką, a następnie przechodzi do porównywania jej do Dawida w celu połączenia rzekomych powiązań Maria/Arka:

"Powiedziano nam, że Mayja jest odpowiednikiem Dawida (oboje " powstają "i" wyruszają "), podczas gdy innym razem Maryja jest odpowiednikiem Arki. Ponadto oświadczenie Dawida w 2 Sam 6: 9 'Jakże ma być sprowadzona do mnie Skrzynia Boża?"- zmienia paralelizm od Maryi/Dawida do Dawida/Elżbiety... Zmienność paralelizmu od Maryi/Arki do Maryi/Davida do Dawida/Elżbiety do Elżbiety/Obed-Edoma wydaje się zbyt kapryśna, aby była uzasadniona i jest dlatego słusznie odrzucona przez większość uczonych."((Eric Svendsen, Who is my Mother? The Role of and Status of the Mother of Jesus in the New Testament and Roman Catholicism, [Calvary Press, 2001], p. 168).

 

Po drugie, aby poradzić sobie z domniemanym paralelizmem rozwiniętym przez Hahna, każda osoba musi wstać i iść, aby gdzieś pójść. Dlatego to porównanie jest oznaką desperacji. W Nowym Testamencie jest około 20 przypadków, nie mówiąc już o SeptuagintyLXX, z podobnym językiem, w których mówi się, że "powstają" (Gk. Anistēmi) i idą (albo wstali i "poszli") do miejsc itd; czy coś w tym rodzaju (Mat 9: 9, Mk 1:31, 7:24, Łuk 4:38, 5:28, 15:18, 20, 17:19, 22:45, 24:12, 33, Dz 8:26, 27, 9: 6, 11, 10:20, 23, 14:10, 22:10). Dlatego właśnie, ponieważ Maria i Dawid obydwoje, jak jest powiedziane, robią tą powszechną rzecz, którą wszyscy ludzie wykonują prawie codziennie, nie ustanawia to pełnej sensu paraleli.

Inna domniemana paralela, którą należy zbadać, jest tłumaczona przez Armstronga jako "paralela trzymiesięcznego pobytu na wzgórzu Judei, arki starego przymierza (2 Sam 6: 10-12) i Maryi, arki Nowego Przymierza (Łukasza 1: 39-45, 56) (Dave Armstrong, A Biblical Defense of Catholicism, [Sophia Institute Press, 2003], p. 179) Armstrong jest niedokładny, kiedy mówi, że dom Elżbiety, który odwiedziła Maria był na wzgórzu kraju Judea. Jak zauważa Leon Morris: "górskiej krainy, do miasta judzkiego" - 'Juda' to nie Judea (podkreśla związek z wielkim patriarchą) i nie precyzyjnie lokalizuje dom Zachariasza i Elżbiety, ale oczywistym jest, że byli ludźmi ze wsi. Próby identyfikacji miejsca nie powiodły się." (Leon Morris, Luke: An Introduction and Commentary, The Tyndale New Testament Commentaries, [Wm. B. Eerdmans Publishing, 1988], p. 82).

Łuk. 1:39 odnosi się do Maryi, która przebywa w górskiej krainie w Judzie (2 Samuel 6:10) z drugiej strony mówi, że Dawid poszedł do "Obeda Edomczyka z Gat". To, jak zauważył Ronald F. Youngblood, jest "gdzieś na południowym zachodzie Jerozolimy" (Ronald F. Youngblood, 1, 2 Samuel, ed. Frank E. Gaebelein, The Expositor’s Bible Commentary with the New International Version, [Zondervan, 1992], p. 872). A zatem Maria podróżuje gdzieś w górskiej krainie Judy, co jest dość dużym odcinkiem ziemi. Ale Dawid udaje się do południowo-zachodniego wzgórza Jerozolimy; Jerozolima jest małym miastem. Wniosek jest taki, że nie ma sensu sugerować, że w obu tych przykładach znajduje się ta sama dokładna lokalizacja.

 

 

Podsumowując, musimy zgodzić się z Brown, Fitzmyer i innymi redaktorami rzymskokatolickiej książki 'Mary in the New Testament', w której stwierdzili oni: "w naszej ocenie nie ma przekonujących dowodów, że Łukasz wyraźnie zidentyfikował Marię z. . . Arką Przymierza."

 

źródło: Keith Thompson Reformed Apologetics Ministries

czwartek, 05 października 2017, madapitu

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2017/10/07 14:49:34
Arka Starego Przymierza i jej świętość, była zaledwie cieniem, zapowiedzią Arki Nowego Przymierza i Jej Świętości. Tak jak choćby baranek paschalny - Baranek Boży, Jezus ukrzyżowany. Czy Jezus nagle musiałby zmienić się w baranka z rogami i wełną, żebyś zobaczył podobieństwo? ...
Jeśli chcesz odkryć prawdziwy sens Słowa Bożego, to nie możesz szukać w Piśmie dokładnych podobieństw zewnętrznych na zasadzie: "Dawid poszedł na południowo-zachodniego wzgórza Jerozolimy to i Maryja musiała tam pójść" (zresztą Maryja w Jerozolimie była od 3 roku do zaślubin z Józefem była dziewicą w Świątyni, a później wielokrotnie przychodziła na święta, o czym tu nie wspomniano, bo zapewne autor nie uznaje wiedzy pochodzącej z tradycji) albo skoro na paschę zabija się baranka, a Jezus przecież barankiem w swej zewnętrznej formie nie jest, to żadna to ofiara paschy. Niektórzy tak sobie dedukują w płytkości swojego umysłu, co jest z kolei podobieństwem do argumentów przytoczonych dla obrony postawionej tezy w powyższym tekście. To nie o stopień dokładności odtworzenia zdarzeń chodzi, ale o OBRAZ, który jest metaforyczną zapowiedzią historycznych wydarzeń z Dzieła Wcielenia i Zbawienia.
A obraz jest taki, że najpierw świętość była przechowywana w Arce i świętością były tylko fizycznego przedmioty. Od kiedy Bóg realizuje Dzieło Wcielenia i wcielił się w człowieka, to sam człowiek otrzymał łaskę stania się Jego Świątynią. Teraz Świętością Arki jest SAM BÓG, a nie 'jakieś przedmioty'. Przez 9 miesięcy rozwoju ludzkiej natury Syna Bożego, Maryja jest fizycznie Arką Nowego Przymierza - nosi pod swoim sercem Syna Bożego, odwieczne Słowo Boże, żyjące w jedności Ducha Świętego z Bogiem Ojcem. Kiedy wydaje Go na świat w formie człowieka, a fizyczna pępowina zostaje przecięta, to wcale nie znaczy, że Maryi zostaje zabrana rola bycia tą Arką. Duchowa pępowina nigdy nie zostanie odcięta, w Maryi Słowo zamieszkało na zawsze, Duch Święty nigdy Jej nie opuścił, po tym jak na Nią zstąpił. Ich niepowtarzalna miłość: miłość matki do Syna, córki do Ojca i oblubienicy do Ducha Świętego jest spoiwem wiecznym... a dla nas wzorem do naśladowania.
O to tu zresztą chodzi, to jest cel nas wszystkich, aby dokonało się nasze przemienienie poprzez wcielenie Boga w Nas, bo inaczej na nic to wszystko. Na zawsze pozostaniemy tylko grzesznikami, odłączonymi od Boga...

"Teologia Łukasza na temat Boga, która nie mieszka w budowlach zrobionych rękami (...) pokazuje, że nie byłoby właściwą rzeczą, aby Łukasz porównał Maryję noszącą Jezusa do Arki lub obłoku chwały Pana osiadającego nad Namiotem Zgromadzenia, ponieważ według Lukasza Bóg nie mieszka w tych miejscach." - Absurdalne stwierdzenie. Jak można w ogóle zrównać człowieka z budynkiem? Czy Maryja jest budowlą uczynioną ręką ludzką, czy jak każdy człowiek jest stworzeniem Boga? Oto nieporównywalna przewaga Arki Nowego Przymierza nad Arką Starego Przymierza, która była tylko cieniem...
"1 Kor 3, 16 Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?" -
skoro każdy, który się narodził na nowo w Chrystusie jest świątynią Boga, to o ileż bardziej Świątynią Boga jest Ta, która dała Synowi Bożemu Ciało, wydała Go na ten świat, chroniła przed światem aż do odpowiedniego czasu?
Podsumowując: wcale nie musimy się zgodzić z wnioskami autora tego tekstu i kolegami Brownem, Fitzmyerem i im podobnymi, bo równie przekonywujące kontrargumenty dają choćby przytoczeni P. Madrid i D. Amstrong. Ten tekst niczego nie udowadnia, ani nie przesądza. Jest tendencyjny, co się czuje aż do bólu - broni tezę z góry narzuconą zamiast obiektywnie szukać prawdy.
Przede wszystkim musimy rozeznać sprawę w swoim sercu, poszukując prawdy przez Miłość do Boga i do Jego Wcielenia - Jezusa Chrystusa. Tylko patrząc z miłością na Dzieło Wcielenia można zobaczyć to Dzieło, tak jak Bóg je widzi...
Co do Maryi jako Współodkupicielki, o czym wspomniano w tekście z nutą pogardy - zapraszam do przeczytania: jezusimaryja.pl/maryja-w-tajemnicy-krzyza-wspolodkupicielka . Wszystkiego dobrego!
-
2017/10/10 12:04:53
Dzięki za komentarz.

A ja myślę, że 'Przede wszystkim musimy rozeznać sprawę' badając Pismo Święte w mądrości Ducha Świetego, bo to jedyny nieomylne źródło, a na dodatek Słowo pochodzące z ust Boga. A dlaczego nie używać serca? Bo 'Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute, któż może je poznać?' Ks. Jeremiasza 17:9

Kościół katolicki stara się na wszelkie możliwe sposoby wykazać szczególność Maryi, ponieważ kult którym jest otoczona tam, stanowi fundament wiary. Możesz pisać co chcesz, ale kiedy prześledisz ilość świąt Maryjnych, ilość modlitw Maryjnych, ilość sankturaiów Maryjnych, to przekonasz się, kto tam stara się zająć miejsce Jezusa! Teraz jeszcze na dodatek jest tendencja na przyjęcie dogmatu o jej współodkupieniu, to jest bluźnierstwo wobec żywego Boga. Nie chcę mi się nawet w to zagłębiać, bo jest to dla mnie obrzydliwość, wobec tego co mój Pan Jezus Chrystus zrobił na krzyżu, jak cierpiał aby przynieść nam odkupienie, a Kościół stara się wepchnąć tam na siłę Maryję! Zwiedzienie kultem Maryjnym jest wielkie, a Kościół odpowiada za to, bo to on ciągle 'żywi' to bałwochwalstwo. Wystarczy wziąć Słowo Boże i sprawdzić jak Bereiczycy, jak te rzeczy się mają, a wtedy poznamy prawdę przez moc Ducha i będziemy wyzowleni. Jezus nakazał na strzec i zachowywać swoje Słowo, a nie słowo człowieka, które niestety prowadzi wielu na manowce poprzez choćby fałszywą naukę o Maryi!
-
Gość: Zbigniew Mączka, *.dynamic.gprs.plus.pl
2017/10/17 13:52:58
Zwróćcie uwagę że postać która sie pojawia np. w Lourd, Guadelupe, Fatimie czy gdzie indziej zawsze żąda wybudowania swojej kaplicy. Niby mówi o Bogu a żada swojego uwielbienia! " Synu, to miejsce jest przeznaczone do oddawania Mi czci. Dzięki tobie na moją pamiątkę ma tu być wzniesiony kościół." MB z Pilar, "Chcę ci powiedzieć, aby wybudowano tu kaplicę na moją cześć." Fatima paźdź 19.17, " "Idź do Kapłanów i powiedz im, że Ja pragnę, aby tutaj została wybudowana kaplica Lourd, "Chcę mieć świątynię w miejscu, w którym okażę współczucie twemu ludowi i wszystkim ludziom, którzy szczerze proszą mnie o pomoc w swojej pracy i w swoich smutkach." Guadelupe. A przecież jest napisane: Mt 4.10 "10 Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz6"! Czy gdyby ta postać była od Boga i była tą uniżoną służebnicą Pańską to domagałaby sie swojej chwały czy Bożej?