W ciszy i zaufaniu będzie wasza moc - Iz.30-15
Blog > Komentarze do wpisu
Okultyzm, muzyka i gest rogów.

Pisałem już ponad 6 lat temu na temat gestu rogów, ale dziś chciałbym do tego wrócić w znacznie poszerzonej i rozwiniętej wersji. Zajmę się głębiej pochodzeniem i źródłem tego gestu, filozofią, która za nim stoi, ale przede wszystkim ludźmi, którzy ten gest przez lata promowali i rozpowszechniali. Przyjrzę się bliżej życiu min. twórcy kościoła szatana Antonowi Lavey, niegodziwemu okultyście Crowleyowi, ale też muzykom od Beatlesów przez Black Sabbath po Michaela Jacksona. Sprawdzę w co wierzyli, jakie wartości wyznawali, kto był ich inspiracją i dlaczego akurat ten gest pokazywali. Wierzę, że uda mi tutaj zawrzeć informacje, które będą w jakiś sposób odpowiedzią na różne wasze wątpliwości, zarzuty i komentarze, które pojawiły się pod tamtym pierwszym wpisem. Materiału jest tyle, że 'głowa mała', wybrałem więc te najistotniejsze informacje. Starałem się uczciwie i jak najlepiej opisać temat, ale zdając sobie sprawę z moich ograniczeń i ułomności, wiem, że mi się to nie udało. Mimo wszystko, wierzę i mam nadzieję, że wielu z was ten wpis zaprowadzi we właściwe miejsce. Zapraszam do lektury.

Zanim na dobre zagłębicie się w czytanie i analizowanie jednostek opisanych w tym tekście, chciałbym abyście mieli na uwadze poniższy biblijny fragment. Jest to niezmiernie ważny i bardzo istotny werset, mówiący o rzeczach, których mamy unikać i nie pożądać, a w których kochali się 'bohaterowie' tego wpisu.

"(15) Nie miłujcie świata ani tych rzeczy, które są na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. (16) Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu, i pycha życia, nie jest z Ojca, ale ze świata. (17) I świat przemija wraz z pożądliwością swoją; ale kto pełni wolę Bożą, trwa na wieki. (18)Dzieci, ostatnia to już godzina. A słyszeliście, że ma przyjść antychryst, lecz oto już teraz wielu antychrystów powstało. Stąd poznajemy, że to już ostatnia godzina."  1 Jan 2:15-18

Gest rogów /mano cornuto, il cornuto, satanic salute/ występuje pod trzema różnymi wersjami, ale moim zdaniem ich źródło i pochodzenie jest takie samie, ale żeby być precyzyjnym opiszę pokrótce każdy z nich. Gest 'horned god' oznacza pogańskiego oraz wikkańskiego rogatego boga ma za zadanie rzucać urok, przekleństwo albo też bronić i chronić osobę pokazującą ten gest przez złymi mocami. 'Horned hand' to gest rozpoznawczy wśród ludzi będących członkami tajemnych, sekretnych i okultystycznych grup oraz ich sympatyków. Ostatni z tej grupy jest gest 'I Love You', który ma oznaczać jak to wiele osób myśli, po prostu kocham cię, ale moim zdaniem jest tak samo okultystycznym gestem jak dwa poprzednie i również ma ochronić przed złem, rzucać czar-zaklęcie lub może wyrażać 'kocham cię diable'. Wiedząc to wszystko nie możemy się dziwić, że w wielu sportowców, polityków, aktorów, muzyków czy nawet niestety duchownych używa te gesty. Oni chcą mieć władzę na ludźmi, kontrolować ich, wpływać na nich, dlatego posługują się nimi rzucając zaklęcie w naszą stronę, a w tym samym czasie oddają chwałę diabłu. 

 gest rogów

Wszystkie gesty, którymi będziemy się zajmować, wywodzą się z okultyzmu, mają swoje korzenie w wiedzy tajemnej, fałszywych religiach do których dostęp posiadali ludzie niegodziwi, opanowani przez fałszywe duchy, wierzący kłamstwu oraz będący pod wpływem tych sił ciemności, często im służący i oddający cześć władcy tego świata czyli szatanowi. Te gesty różnią się między sobą tylko ułożeniem 3 palców - kciuka, serdecznego i środkowego, kiedy to  palec wskazujący i mały zawsze pozostają w tym samym miejscu i reprezentują rogi. Ktoś powie, że to zasadnicza różnica, nawet jeśli tak jest, to moc czy siła która ma cię chronić przez pokazywanie, któregokolwiek z tych gestów zawsze pochodzi od pogańskich, demonicznych rogatych bóstw, o rożnych imionach i cechach, ale zawsze od mocy ciemności czyli po prostu od diabła.

Ludzka cywilizacja od wieków miała skłonności do zagłębiania się w okultyzm, komunikowania się ze światem duchów aby posiąść zakazaną moc tajemną dlatego aby omówić te bóstwa, a wraz z nimi powiązany gest rogów musimy się cofnąć setki lat wstecz aby ujawnić źródło tych fascynacji. Rogate bóstwa występowały już w Babilonie, gdzie praktykowano wielobóstwo. Na jednym z murów widnieje mozaika na której znajdował się rogaty byk reprezentujący boga słońca. Rogi były symbolem mocy babilońskich bóstw nad sercami ludzkimi. Ta sama fascynacja fałszywymi bóstwami przedstawianymi najczęściej jako rogate stwory, ale też jako kozły lub byki przewija się i w cesarstwie rzymski gdzie wyznawany boga słońca Mitry przeprowadzali sekretną inicjacje, która polegała na zabijaniu przez nich rogatego byka, a później kąpieli w jego krwi.

Co zaskakujące pewnie dla wielu, hinduizm i buddyzm, też posiadają spory wkład w propagowanie tego gestu i to od tysięcy lat. W tym miejscu należy wspomnieć o chińskich i hinduskich mudras, bo są one najstarszą formą wszystkich omawianych tutaj gestów. Wystarczy popatrzeć choćby na bóstwo chińskie Guanyin, które czczone jest w ludowej religii jako bogini miłosierdzia, litości i płodności, a jedna z figur ją przedstawiająca posiada cały wachlarz tych gestów.

                      

Mudras są religijnymi gestami ważnymi dla hinduizmu i buddyzmu, wykonywanymi rękami lub palcami w czasie medytacji, tańca albo rytuałów, które maja dla ich wyznawców głębsze znaczenie i moc. Używane często w indyjskich medytacjach, jodze oraz religijnych praktykach, powiązane zazwyczaj z odpowiednim oddychaniem.

Nas interesuje Karana mudra, gest, który bardzo przypomina horned god, a ma za zadanie wyganiać demony i usunąć przeszkody takie jak choroby lub negatywne myśli.

Mudras i ich pochodzenie jest tajemnicą, przypuszczam, że zostały komuś będącym w innym stanie świadomości, przekazane przez demona, ukrawającego się pod postacią jakiegoś bóstwa w czasie praktykowania medytacji lub jogi. Nie mam wątpliwości, że było to źródło okultystyczne. Należy pamiętać, że medytacja i joga to nie tylko zwykłe ćwiczenia, ale forma, której ostatecznym celem jest połączenia się z rzeczywistością kosmiczną zwaną też bogiem, bezosobowym bogiem i są one nierozerwalnie związane z hinduską filozofią wierzeń, która jest sprzeczna z chrześcijaństwem. Bardzo ważna informacja, każda pozycja w jodze jest aktem ku czci hinduistycznego bóstwa, a niektóre z tych pozycji wręcz noszą nazwy tych hinduskich bóstw. Ćwicząc jogę oddajesz cześć demonom! Nie czas aby ten temat rozwinąć, ale ostrzegam przed wchodzeniem w ten rodzaj 'ćwiczeń', bo są one prostą ścieżką do okultyzmu i zaproszeniem dla sił ciemności do wejścia w nasze życie. Jeśli chcemy być posłuszni Panu Jezusowi to musimy unikać rzeczy skażonych przez grzech i nie niszczyć naszego ciała praktykując jogę czy medytację, bo to Bogu się nie podoba. 

 "Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie już do siebie samych?" 1.Kor.6.19

 "Jeśli kto niszczy świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg, albowiem świątynia Boża jest święta, a wy nią jesteście." 1.Kor 3.17

Rogatego boga mieli też i Celtowie o nazwie Cernunnos, którego właśnie ten gest rogów w świecie wikkańskim czy neopogańskim reprezentuje.

cernunnos

W celtyckich wierzeniach Cernunnos reprezentował rogatego boga płodności, zwierząt i podziemia. Można też odnaleźć go jako brytyjskiego Herne, pana lasów i myśliwego.

 herne god

Ci, którzy pamiętają brytyjski serial z lat 80-tych 'Robin z Sherwood' przypomną sobie Herna, jako tajemniczą postać z rogami jelenia, wyłaniającą się z zamglonych czeluści lasu kiedy to ukazywał się Michaelowi Praedemu głównemu bohaterowi filmu. To właśnie ta tajemnicza, mistyczna postać reprezentowała rogatego boga pogańskiego przed którym klękali bohaterowie filmu, a którego w tamtych czasach ludzie masowo czcili.

Kolejnym wcieleniem rogatego wikkańskiego bóstwa, którego ten znak reprezentuje jest grecki bóg Pan - opiekun lasów i pól, strzegący pasterzy oraz ich trzód.

pan god demon

Był znany ze dużej sprawności fizycznej, umiejętności tanecznych, ale też ze swej aktywności i mocy seksualnej, którą wykorzystywał do uwodzenia, a później do współżycia z nimfami, młodymi chłopcami oraz zwierzętami. Oczywistym staje się więc fakt, że mamy tutaj do czynienia z nieczystością, pożądliwością i perwersją. Do dziś są ludzie, którzy go uwielbiają i przywołują w celu zdobycia magicznej mocy seksualnej lub zdolności uwodzenia. W tym miejscu chciałbym przypomnieć wam postać z filmu Disneya 'Opowieści z Narnii'  Pan Tumnus, który jest faunem i pierwszą osobą spotkaną przez dziewczynkę o imieniu Łucja w nowym świecie. Ta postać filmowa została dokładnie ucharakteryzowana na perwersyjnego, seksualnego demona Pan, zresztą zobaczcie sami:

            pan disneypan uwodzi

 

Wiedząc teraz kim jest Pan i jaką nieczystość seksualną reprezentuje, przypomnijcie sobie scenę, w której uwodzi niewinną Lucję aby weszła do jego domu. Oczywiście można się z tym nie zgadzać, proszę jednak dokładnie przeanalizować sobie tą całą scenę wraz z dialogami mając w pamięci wszystko to, co tak naprawdę stoi za Tumnusem czyli demonem Pan. Ocenę tego pozostawiam wam samym.

Następnym rogatym bogiem, którego gest rogów reprezentuje jest Baphomet czyli włochaty kozioł.

_84518730_der_daemon_baphomet

Był uwielbiany przez templariuszy oraz przez pogaństwo, imię jego pojawia się też w czasie  recytowania wyznania wiary w kościołach gnostyckich. Łączy się w nim gnostycyzm, alchemia, kabała i magia. Baphomet z pentagramem na łbie, posiada cechy zarówno męskie jak i żeński, reprezentuje dualizm świata czyli dwie równe w swej mocy, ale przeciwne sobie siły dobra i zła, które sié przenikają nawzajem (coś jak chińska filozofia yin yang). Ręce tego kozła są skierowane w przeciwnych kierunkach - jedna do góry z napisem „Solve” (rozwiąż), druga w dół z napisem „Coagula” (zwiąż) - co oznacza: As above so below  - jak powyżej tak i poniżej - co w niebie to w piekle, makrokosmos to samo co mikrokosmos, wszechświat tym samym co Bóg, Bóg jest tym samym co człowiek, a człowiek jest odpowiednikiem Boga na ziemi, Bóg jest odpowiednikiem człowieka w niebie. To jest totalny fałsz, bo Bóg jest Stwórcą a my stworzeniem, nie jesteśmy w żaden sposób równi Bogu!

"(8) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi Pan, (9) lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze." Izajasz 55: 8-9

"(39) Patrzcie teraz, że to Ja, Ja jestem A oprócz mnie nie ma boga. Ja pozbawiam życia i darzę życiem, Ja ranię i leczę, I z ręki mojej nikt nie zdoła się wyrwać."  Ks. Powt. Prawa 32:39

Baphomet jest wyraźnie obecny podczas obrzędów w kościele szatana jako symbol umieszczony nad rytualnym ołtarzem.

Tylko na przykładzie tych kilku opisanych powyżej bóstw możemy już stwierdzić, że gest rogów jest gestem mocno powiązanym z siłami ciemności i stoi za nim ojciec kłamstwa, czyli diabeł.

Inspiracją do wykreowania tych wszystkich gestów, bóstw i wizerunków rogatych bogów były moce ciemności, które poprzez ludzi pysznych, opanowanych prze różne cielesne żądze działały. Cały ten system wierzeń jest całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem, z Biblią i z samym Panem Bogiem, bo jakże wytwór rąk ludzkich może być bogiem albo jak gest, lub specjalnie ułożenie dłoni lub palców może obronić przez złym duchem, przekleństwem czy chorobą? Nie da się wyganiać demonów demonami, jedynie Duchem Bożym w imieniu Jezusa, przed którym każdy będzie musi uklęknąć i oddać Mu chwałę:

 "(24) Lecz faryzeusze, słysząc to, mówili: On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy. (25) Jezus, znając ich myśli, rzekł do nich: Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, nie ostoi się. (26) Jeśli szatan wyrzuca szatana, to sam ze sobą jest skłócony, jakże się więc ostoi jego królestwo? (27) I jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. (28) Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże. (29) Albo jak może ktoś wejść do domu mocarza, i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże? I dopiero wtedy dom Jego ograbi. (30) Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza."

 Ew. Mateusza 12:24-30

Ktoś powie, że to wszystko działa, więc musi być prawdą. Nic bardziej mylnego. Po pierwsze sam gest nic nie może, musi za tym iść jakaś moc, ktoś kto daje ją, a po drugie cuda i znaki jeszcze nie oznaczając, że to jest dobre i Pan Bóg stoi za tym. Jest napisane w Mateusza 24  'czynić będą wielkie znakicuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych'. Dziś pojawiają się takie niezwykłe znaki nawet na niebie, ale to nie znaczy, że one pochodzą od Boga. On z wieloma z nich nie ma nic wspólnego, tak jak nie ma nic wspólnego z grzechem, poza tym przestrzega nas wyraźnie przed oddawaniem czci demonom, czarowaniu, guślarstwu czy wywoływaniu duchów.

"(9) Gdy tedy wejdziesz do ziemi, którą Pan, Bóg twój, ci daje, nie naucz się czynić obrzydliwości tych ludów; (10) niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, (11) ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; (12) gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą. (13) Bądź bez skazy przed Panem, Bogiem twoim,"  

Ks. Powt. Prawa 18:9-13

Nie ma wątpliwości, że za tym wszystkim stoi przeciwnik Boga, który chce zwieść nawet wybranych czyli diabeł. Mam nadzieję, że stało się to oczywiste dla każdego kto czyta, że 'Horned God', 'Horned Hand' czy nawet 'I love you' są gestami pogańskimi, nieczystymi, połączonymi z mocami ciemności i należy ich absolutnie unikać. 

Teraz chciałbym przejść do kolejnej części, w której  opiszę ludzi, którzy używali, rozpowszechniali i wprowadzili gest rogów do dzisiejszej szeroko pojętej pop kultury.

Zacznę tą listę od Helen Keller, która była pisarką, pedagogiem i działaczkom społeczną, a której przypisuje się stworzenie oraz wynalezienie gestu miłości.

helen keller

W wieku 19 miesięcy przeszła chorobę, która pozbawiła ją wzroku i słuchu przez co musiała nauczyć na nowo komunikować się ze światem zewnętrznym używając rożnych gestów, które później rozwinęła, dając początek swego rodzaju językowi migowemu. Helen była gorliwą wyznawczynią nauki Emanuel Swedenborga, który był szwedzkim naukowcem, teologiem, filozofem oraz mistykiem. Doznał objawień, jak sam mówił nieba, piekła i sadu ostatecznego, rozmawiał z aniołami oraz duchami z Marsa, Jupitera, Saturna oraz z duchami z poza naszego systemu słonecznego. Wierzył, że trójca znajduje się w jednej osobie, w jednym Bogu, Jezus Chrystusie. Według niego, miał przyjść nowy kościół, który wymieni istniejący kościół chrześcijański. O okolicznościach pierwszego nadzwyczajnego objawienia opowiadał przyjacielowi Robsahmowi. Robsahm relacjonuje słowa Swedenborga: "Bóg objawił mu się i powiedział Jestem Bogiem, Panem, Stwórcą i Odkupicielem świata. Wybrałem ciebie, by odsłonić duchowy sens Pisma Świętego. Sam podyktuję Ci, co masz napisać."

 

Gdyby tak naprawdę było, że Bóg objawił Swedenborgowi co ma napisać, to jego pisma musielibyśmy traktować jako natchnione przez Ducha Świętego i uważać je na równi z Biblią, za nieomylne Słowo Boże. Przypatrując się jednak Emanuelowi widzimy, że był człowiekiem zwiedzionym, głosił inną - fałszywą ewangelię, komunikował się z duchami, więc był okultystą, a nie prorokiem Bożym.

"(6) Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, (7) chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową."

List do Galatów 1:1-24

Przytoczyłem go tutaj, ponieważ Hellen Keller mimo wyraźnego ostrzeżenia w Słowie Bożym uwierzyła fałszywej ewangelii. W swej książce 'Moja Religia', która jest uważana za jej duchową biografię napisała : 'Nauczania Emanuela Swedenborga były moim światłem, laską w moim ręku, przez jego wspaniałą wizję jestem na właściwej drodze.' W 2000 roku druga edycja tej samej książki została opublikowana wraz z dołączonej do niej artykułem, w którym jasno Helen Keller potwierdza fascynacje i naśladownictwo filozofii Emanuela Swedenborga : "Od siedemnastego roku życie, starałam się żyć zgodnie z naukami Emanuela Swedenborga."

Można odnaleźć źródła, które łączą też Helen Keller z ruchem teozoficznym, założonym przez Helenę Petrovną Blavatsky, a celem jego było poszukiwanie wewnętrznej prawdy we wszystkich religiach. Blovacky była pisarką, wyznawczynią lucyfera, medium spirytystycznym oraz okultystką. Najlepiej podsumują ją jej własne słowa:  "Lucyfer oznacza, życie, myśli postępu, cywilizacji, wolności i niezależności. Lucyfer jest logos, wąż, zbawiciel. To Szatan, który jest bogiem naszej planety, jedynym bogiem. "

Sprawdzałem wiele rożnych źródeł, co do faktycznego wynalezienia przez Helen Keller znaku' I Love You' i sporo z nich to tezę potwierdza, mam jednak swoje wątpliwości... Pewne natomiast jest jej zaangażowanie i wypełnianie filozofii mistyka Emanuela Swedenborga. Wiedząc więc kogo naśladowała, i za jaką filozofię w swoim życiu podążała Helen Keller, przy całym szacunku dla jej osoby, jest ona dla mnie jak zmieszane ziarno i zmieszany plon. Źródło z którego czerpała nie było czyste powiedziałbym, że raczej okultystyczne - to samo, które stoi za gestem mano carnuto. Jeśli faktycznie tak zwany gest 'I Love You' stworzyła, to znając powyższe fakty, możemy z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że oznacza on mniej więcej to samo co gest rogów i ma takie samo 'czarodziejskie' zadanie.

Pierwszymi artystami na mojej liście, którzy przyczynili się w olbrzymi sposób do rozpowszechnienia rewolucji kulturowej obejmującej wschodni mistycyzm, new age, wolny seks, narkotyki, satanizm oraz powiązane z tym wszystkim gesty od horned god przez gest 666 do horned hand są Beatlesi.

bit__guru

Anglicy przez swoją muzykę sprawili, że całe pokolenie chciało się tak zachowywać, ubierać i żyć jak oni oraz wierzyć w to co oni. Mieli niebagatelny wpływ na umysły młodych ludzi, którym bez problemu dawkowali światopogląd oparty na hinduizmie oraz na okultystycznych i szatańskich wierzeniach Aleistera Crowleya, o którym szerzej za chwilę. Yoko Ono, żona Johna Lennona powiedziała, że Beatlesi byli jak cztery media, zebrane na seansie spirytystycznym przez które przemawia duch. Ona sama będąc czarownicą łączącą astrologię, wschodnią filozofię i mistycyzm w jedno, miała wielki wpływ 'duchowy' na swego męża, którego umysł napełniony był podobnymi wierzeniami new age.

yoko ono czarownica

Zastaniemy tu podobną sytuację jaką zastaniemy w dalszej części przy opisie Black Sabbath i Michaelem Jacksonem. Demony, które zamieszkiwały ich wnętrza, przekazywały im muzykę oraz piosenki, które później spokojnie wykonywali podbijając rynek muzyczny, stając się nowym zjawiskiem kulturowym. Wystarczyło, że otworzyli się na działanie takiego ducha, później po prostu siadali do gitary czy fortepianu, a muzyka sama przez nich płynęła. Opowiadali o tym w różnych wywiadach, zresztą sam John Lennon potwierdził to mówiąc :

"Czułem się jak pusta świątynia, wypełniona wieloma duchami, każdy przechodził przeze mnie i zamieszkiwał moje wnętrze przez jakiś czas, później były wymienione przez innego ducha." Op cit, Albert Goldman p.373-74.

Nie dziwi, więc fakt, że Lennon pysznił się tym, że są popularniejsi od Jezusa i zastanawia się kto zniknie pierwszy, chrześcijaństwo czy rock and roll? Jednak sam na to odpowiada, "nie ma wątpliwości, że chrześcijaństwo się rozpadnie i zniknie." Ta jego przepowiednia jak dobrze wiemy się oczywiście nie sprawdziła, bo Jezus żyje i ma się dobrze, tak samo jak prawdziwe oparte na Biblii chrześcijaństwo, które dziś jest krwawo prześladowane w coraz to nowszych miejscach na świecie. To Beatlesi się rozpadli, a sam John został zastrzelony przez swego fana. Napełniony naukami hinduizmu, podległy duchom zwodniczym Lennon śpiewał o jednej ziemi bez nieba, piekła i Boga. Łatwo się domyśleć, że nie był on dzieckiem Bożym ani przyjacielem Jezusa Chrystusa, on raczej Go nienawidził, żyjąc w opozycji do Niego. Poniższy cytat obrazuje dobitnie do kogo należał i komu służył w swoim życiu John Lennon:

"Sprzedałem swoją duszę diabłu." Ray Coleman, Lenon, McGraw-Hill, 1984, p,256

Nie jest to tylko takie sobie stwierdzenie, ale szczere wyznanie człowieka, dla którego krzyż stał się głupstwem, zamiast mocą Bożą. W 1964, John przyznał w Playboy'u, że "Nikt z nas nie wierzy w Boga" i dodał " Nie jesteśmy pewni, kim jesteśmy, ale wiem, że jesteśmy bardziej agnostykami niż ateistami"

Jeśli sprzedajesz duszę diabłu, to znaczy, że oddajesz mu swoje życie, a on będzie na pewno sprawować kontrolę nad tobą. W takim przypadku człowiek szuka tego czego pragnie jego ciało: przyjemności i zadowalania samego siebie,  bo skoro nie ma grzechu i sądu ostatecznego w obliczu Boga to należy sobie folgować. Przecież diabeł nie będzie zachęcał kogoś kto ma pakt z nim do uświęcenia, do szukania i naśladowania Chrystusa, ale raczej  do takich uczynków 'ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, (20) bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo,(21) zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne."  List do Galatów 5

"(14) Lecz każdy bywa kuszony przez własne pożądliwości, które go pociągają i nęcą; (15) potem, gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech, a gdy grzech dojrzeje, rodzi śmierć." List Jakuba 1:14-15

Tak czynili Beatlesi i Lennon, zaspokajali swoje ukryte żądze cielesne, potwierdzają to poniższe zdjęcia...

 JohnLennonEnjoyingAndyWarholsCrotchWithYokoOno

John Lennon i Andy Warhol mają ręce skrzyżowane (nieprzypadkowo, bo X jest symbolem boga słońca, śmierci i odrodzenia - Ozyrysa) i trzymają się nawzajem za krocze .Warhol do tego cieszy się z aspektów płci męskiej i żeńskiej - Yoko Ono.

BeatlesWarholKissingJohnLennonPhotoChristopherMakos

Warhol całuje Lennona.

JohnLennonEffeminateSuperman

Lennon jako zniewieściały Superman 

 Teraz przejdziemy do nieżyjący już gitarzysty Beatlesów Georga Harrisona. 

"Jeśli istnieje Bóg, chcę Go zobaczyć. Nie ma sensu, aby w coś wierzyć bez dowodów, a świadomość Kryszny i medytacja to metody, gdzie rzeczywiście można uzyskać dostrzeganie Boga." - słowa Harrison we wstępie do książki Swami Prabhupada's 'Krsna'. Należy zapytać, jakiego to boga dostrzegł i spotkał przez medytacje? Czy nie takiego czasem, który zaleca wierzyć w reinkarnacje i prawo karmy, na którego ołtarzu z jego podobiznami ofiarowuje się kwiaty, kadzidełka oraz ogień? A przecież prawdziwy Bóg, Jam jest powiedział:

"(24) Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych (25) ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko."

Dzieje Apost. 17:1-34

APR12REDGREENDRESS5

"(9) Wytwórcy bałwanów są w ogóle niczym, a ich ulubione wytwory są bez wartości, ich czciciele są ślepi, a oczywista ich niewiedza naraża ich na hańbę. (10) Któż wytwarza bóstwo i odlewa bałwana, który na nic się nie zda? (11) Oto wszyscy jego towarzysze narażają się na wstyd, a rzemieślnicy - wszak to tylko ludzie; niech się zbiorą wszyscy i staną, a przelękną się i wszyscy się zawstydzą. (12) Kowal wytwarza je pracując przy żarze węgla, nadaje mu kształt uderzeniami młota i robi go za pomocą swojego ramienia; gdy jest głodny, traci siłę, gdy nie pije wody, omdlewa. (13) Snycerz rozciąga sznur, kreśli zarysy czerwonym ołówkiem, wycina go dłutem, wymierza go cyrklem i wykonuje go na podobieństwo człowieka, jako piękną postać ludzką, która ma być ustawiona w domu, (14) narąbie sobie cedrów lub bierze cyprys albo dąb i czeka, aż wyrośnie najsilniejsze pośród drzew leśnych, sadzi jodłę, która rośnie dzięki deszczom. (15) Te służą człowiekowi na opał, bierze je, aby się ogrzać, roznieca także ogień, aby napiec chleba. Nadto robi sobie boga i oddaje mu pokłon, czyni z niego bałwana i pada przed nim na kolana. (16) Połowę jego spala w ogniu, przy drugiej jego połowie spożywa mięso, piecze pieczeń i je do syta, nadto ogrzewa się przy tym i mówi: Ej, rozgrzałem się, poczułem ciepło! (17) A z reszty czyni sobie boga, swojego bałwana, przed którym klęka i któremu oddaje pokłon, i do którego się modli, mówiąc: Ratuj mnie, gdyż jesteś moim bogiem! (18) Nie mają poznania ani rozumu, bo zaślepione są ich oczy, tak że nie widzą, a serca zatwardziałe, tak że nie rozumieją. (19) A nikt tego nie rozważa i nikt nie ma tyle poznania i rozumu, aby rzec: Jedną jego połowę spaliłem w ogniu i na jego węglach napiekłem chleba, upiekłem też mięso i najadłem się, a z reszty zrobię ohydę i będę klękał przed drewnianym klocem? (20) Kto się zadaje z popiołem, tego zwodzi omamione serce, tak że nie uratuje swojej duszy ani też nie powie: Czy to nie złuda, czego się trzymam?"  Izajasz 44:9-20

Harisson wierzył w reinkarnację, w to wielkie i straszne oszustwo diabła, które kupiło niestety zbyt wielu ludzi. To coś jak katolicki czyściec, czyli przejściowy stan duszy, która po oczyszczeniu przez ogień przy wsparciu bliskich i ich modlitw, postu oraz odpustów, nieszporów dostępuje zbawienia. To są nauki demonów. Reinkarnacja po prostu mówi ci, że jak się nie uda spełnić wystarczającą ilość dobrych uczynków aby osiągnąć zbawienie albo podwinie ci się noga i coś zrobisz złego, to nie musisz się martwić, bo dostaniesz nową szansę w innym nowym wcieleniu np. jako krowa albo kapusta. A co wtedy, jeśli wiecznie będziesz się odradzał i nigdy nie osiągniesz jedności z bogiem, który według nich jest bezosobowy? Jedynie co wtedy pozostaje powiedzenie: sorry zła karma! Okrutna, bezsensowna ideologia, która zupełnie nie ma poparcia w prawdziwym Słowie Bożym.

Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd Hbr 9, 27

Masz jedno życie, nie będzie drugiej szansy, jeśli zaufasz w nim Panu Jezusowi, który jako jedyny umarł za takich grzeszników jak ja i ty, a później zmartwychwstał dla naszego zbawienia i będziesz Mu służył ze wszystkich sił i z całego serca swego zbawiony będziesz! Bóg, który jest miłością nigdy nie pozwoliłby aby jego dzieci żyły w niepewności co do swego zbawienia mając w perspektywie bezduszną reinkarnację i prawo karmy. Nie daj się nabrać, idź za Chrystusem, a unikniesz rozczarowania jakie niesie świadomość Kryszny.

„Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego (...) I ujrzałem umarłych - wielkich i małych - stojących przed tronem i otwarto księgi. (...) I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano według ich czynów. (...) Jeśli się kto nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.” Ap 20:11-15

Powróćmy jednak do Georga Harrisona. W swej solowej twórczości wykonywał bardzo znany, pięknie brzmiący, a jednak jakże mylący w swej naturze utwór 'My sweet Lord'. Jego tekst zwodzi wielu słuchających, bo 'Lord' tutaj nie oznacza niestety Pana Boga, ale boga, którego Harrison uwielbiał i czcił czyli samego szatana. Pewność co do tego daje nam bliższe przyjrzenie się tekstowi tej piosenki, której zadaniem było zwieść swoją słodką melodia chrześcijan, przez sprytne umieszczenie w niej słowa tak charakterystycznego słowa 'hallelujah' muzyk chciał dać ludziom poczucie fałszywego bezpieczeństwa oraz przyciągnąć do niej chrześcijan. Wiedział doskonale, że zanim się zorientują, że nie chodzi o Pana Jezusa już są kupieni przez ta piosenkę i zaczynają ja śpiewać i wysławiać demona Krisznę. Prześledźmy słowa: 'Hallelujah my sweet lord, hallelujah my sweet lord'- wydaje się, że w tym miejscu wysławia Pana Boga chrześcijan, ale już w kolejnej linijce niespodziewanie pojawiają się słowa 'my lord hare kriszna, my my my lord, hare kriszna my sweet lord. ' 

Zgodnie ze hinduska świętą księgą Bhagavad Gita, Kryszne określa się jako 'pan destrukcji-zniszczenia, wąż wieczności, książę demonów', a według Biblii te imiona odnoszą się do szatana i to jego tak naprawdę Harrison uwielbia w tej piosence, oddaje mu w niej cześć. Ważne jest to aby zwracać uwagę na to co śpiewamy, jakie słowa przechodzą przez nasze usta, aby bezwiednie nie używać języka, bo może się okazać, że wielbimy nieumyślnie demony!

George świetnie rozumiał jak i reszta Beatlesów, jaką moc ma muzyka, i jak wielki posiada wpływa ma umysły ludzkie, a szczególnie dzieci i młodzieży - potwierdza to w tej wypowiedzi:

"najważniejsza rzeczą jest pozyskać dzieci, przygwoździć cię kiedy jesteś jeszcze młody, zrobić ci pranie mózgu i wtedy cie maja przez resztę twego życia." Loose Talk, Rolling Stone p.70 

Tą wiedzę muzycy z Liverpoolu skwapnie wykorzystywali w swej twórczości. Musimy przyjrzeć się jeszcze jednej ciekawej historii o Beatlesach...

W 1967 roku wydali płytę "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band".

Na okładce do tej płyty Beatlesi umieścili 61 postaci, swoich bohaterów wśród których byli ci, których lubili oraz podziwiali. Lista jest długa i naprawdę znajdują się tam bardzo 'ciekawi' ludzie, ale nie pora aby się nimi wszystkimi zajmować, wymienię więc tylko kilku z nich: Karol Marx, czterech hinduskich guru oraz Aleister Crowley. Aby podkreślić jak 'ciekawi' ludzie tam się znaleźli wspomnę jeszcze o jednym, którego na samym zdjęciu użytym na potrzebę płyty nie widać, bo został on wycięty, ale w pełnej wersji poza  głównym kadrem umieszczony został Adolf Hitler, jako młody człowiek aby nie wzbudzić kontrowersji !? Kto ma ochotę poszukać i sprawdzić, to w internecie na pewno takie zdjęcie sobie odnajdzie. Naprawdę godny podziwu człowiek, Hitler...

Osoba Crowley'a pojawia się kolejny raz, więc czas przybliżyć jego postać i ujawnić kim ten niegodziwy człowiek naprawdę był, a którego pisma i naukę Beatlesi nie tylko znali bardzo dobrze, ale wręcz akceptowali i wdrażali w swoim życiu sprowadzając miliony swoich fanów na manowce.

                  ac    

John Lennon swego czasu powiedział: 'cały ten pomysł z Beatlesami polegał na tym aby robić to co chcesz...czyń swoją wolę do momentu kiedy to nie krzywdzi nikogo.' Ta doktryna 'czyń co chcesz' pochodzi waśnie od Crowleya, który był okultystą, mistykiem, guru, poetą, malarzem, ale przede wszystkim rozpustnym, niemoralnym człowiekiem służącym swemu ciału i samemu diabłu. Nazywany został wielką bestią 666, najbardziej niegodziwym i grzesznym człowiek na ziemi, ojcem współczesnego satanizmu i ruchu new age. Najlepiej definiują jego osobę jego własne słowa, niech sam się przedstawi:

"Mówię dziś: do piekła z chrześcijaństwem...Zbuduję sobie nowe niebo i nową ziemię...Chcę bluźnierstwa, zabójstwa, gwałtu, rewolucji, wszystkiego złego..." Israel Regardie, The eye of the Triangle, 1986, pg. 287

"...służę mojemu wielkiemu mistrzowi szatanowi..." Aliester Crowley, Satanic Extracts, 1991 pg.2

 "Lucyfer jest moim aniołem stróżem i 'diabeł' szatan..." Aliester Crowley, Magick: In theory and practice, 1973, pg 296

 "Powierzam swoją krew w szatana ręce, wszystko to co leży pomiędzy moimi rękoma, jemu, bestii i jego kontroli. Zaprzysięgam siebie; ciało, umysł i duszę." Aliester Crowley, Satanic Extracts, 1991 pg. 1

Aliester nie bał się eksperymentować z narkotykami, magią, okultyzmem czy też z rytualnym seksem jeśli to miało go doprowadzić do przejścia na wyższy poziom wiedzy tajemnej. Robił to bez oporów i poczucia wstydu odurzając się różnymi narkotykami. 

"(Crowley) stał się ekspertem w kilkunastu odmianach hinduskiej i buddyjskiej jogi...eksperymentował z narkotykami więcej i częściej niż ktokolwiek inny na zachodzie przed rewolucją neurologiczną w latach 60-tych." Israel Regardie, The eye of the Triangle, 1986, pg XIII

W jego życiu liczyły się dwie rzeczy: seks i magia - im to poświecił całe swe życie. Połączył je w jedno uprawiając tzw. sex magic, dokładniejsze tłumaczenie brzmi 'kapłaństwo seksualne', które ma za zadanie opanowanie i wykorzystanie naszych utajnionych sił, dzięki czemu sprawiamy, że są one aktywne i pozostają w harmonii z naturą i boskością. Tą energię seksualną wykorzystywał do wizualizacji i uzyskania porządnych celów oraz przekroczenia granicy rzeczywistości, dostania się na wyższy poziom duchowy. W swoich poszukiwaniach mistycznych dotarł ze swoją żoną w 1904 do Egiptu. Tam w wynajętym pokoju hotelowym urządził świątynię w której przywoływał starożytne egipskie bóstwa. Jego żona regularnie miała delirium i mówiła, że oni czekają na ciebie. Wyjaśniła, że oni to bóg Horus. Po tym jak przekazała mu, że czas nadszedł zabrała go do pobliskiego muzeum gdzie była stela przedstawiająca Horusa z numerem eksponatu 666. Aleister wiedział, że w Biblii ten liczba odnosi się do bestii, więc uznał to za znak dla siebie. Później również usłyszał głos posłańca Horusa ajwasa, który w tamtym pokoju hotelowym przez trzy dni pod rząd między południem a godziną trzynastą dyktował mu książkę "The book of the law" - 'Księga prawa'.

 "Autor nazywający siebie Ajwas i twierdzący, że jest...posłańcem sił, rządzących tą ziemią obecnie." The Book of the law", wstęp str.5

 Opis tego przesłania jest odkrywczy ponieważ ujawnia nam, że za tą siłą rządzącą ziemią stoi sam szatan, jak go Jezus określił "władca tego świata..." Jan 12:31,14:30,16:11

To właśnie z tej książki pochodzi bardzo znany cytat, który stał przykazaniem dla milionów: "Do what thou wilt shall be the whole of the Law...There is no law beyond Do what thou wilt."  - 'Czyń wedle swej woli będzie całym prawem...Nie ma prawa ponad Czyń wedle swej woli.'

Ta deklaracja stoi w jasnej sprzeczności do postawy samego Jezusa Chrystusa, który w ogrodzie Getsemane modlił się do Ojca ukazując swoje posłuszeństwo: "Father...not as I will, but as Thou wilt." - "Ojcze mój...wszakże nie jako Ja chcę, ale jako Ty."  Mateusz 26:39

Crowley w przeciwności do Jezusa, całkowicie sprzeciwił się Panu Bogu, idąc w swoim życiu na opak do przykazań Stwórcy. Jedną z głównych jego idei, na którą mocno nalegał było to, żeby jego studenci nauczyli się i wprowadzali w życie 'the Occult Law of Reversal' czyli okultystyczne 'prawo odwrócenia'. W czasie różnych zajęć ze swoimi studentami, nieodmiennie instruował ich w tym ważnym szatańskim prawie. 

Crowley:

'Niech sam uczy się myśleć wspak przez zewnętrzne środki, jak je przedstawiono poniżej:

- niech uczy się pisać wspak...

- niech uczy się chodzić wspak...

- niech...słucha płyt fonograficznych /muzyki/ wspak...(Tą metodą wykorzystywało i wykorzystuje wielu muzyków oraz zespołów. Polega ona na umieszczeniu w muzyce specjalnej sekretnej wiadomości czy ukrytych treści, które mają wpływy na słuchaczy na poziomie podprogowym. Takie przekazy omijają nasz świadomy umysł  i przechodzą bezpośrednio do naszej podświadomości. Jeśli to zakodowane przesłanie  jest osadzone w piosence, to słuchacza umysł go nie wyłapie, bo nie jest to oczywiste, ale podświadomie - podprogowo otrzyma tą wiadomość. Ta metoda znana jest też jako 'backmasking' i pierwsi użyli ją Beatlesi na albumie 'Revolver', nagrywając wokal i instrumenty od tyłu. Najsłynniejszym chyba utworem z tego rodzaju ukrytym przesłaniem jest utwór Led Zeppelin 'Stairway to haven.' Kto chce sprawdzić co takiego ukryli w tym utworze muzycy, niech sobie wyszuka w internecie frazę ' Stairway to haven od tyłu.' Led Zeppelin podążali, jak większość tutaj opisanych za nauką Crowleya w swoim życiu, a szczególnie założyciel zespołu Jimmy Page, który powiedział: "Ja stosuję system Crowleya w swoim codziennym życiu...". Nie dziwi więc fakt, że udanie umieszczali doktryny Crowleya w swoich utworach jak choćby w tych: “Ramble On,” “Black Dog,” “The Battle of Evermore,” “Stairway to Heaven,” “No Quarter,” “The Song Remains the Same,” “Kashmir,” “In The Light,” “Achilles Last Stand,” and “Nobody’s Fault But Mine". Sprzedali swoją dusze diabłu za sławę i popularność.

- niech praktykuje mówienie wspak...

- niech uczy się czytać wspak...

- zamiast mówić 'Ja jestem' nie powie 'jestem ja'

(Crowley, Aliester. Magick:Liber ABA, book four, 1994 Ordo Templi Orientis ediiton, p. 639)

 Jak widać powyżej okultysta Aliester robił dokładnie tak jak go instruowały duchy demonów i jego osobiste rządze, robienia wszystkiego na opak, na opak Słowo Bożemu. To bardzo niegodziwy i rzadko spotykany sposób wyszydzenia Boga, ale kiedy stajesz się bogiem dla siebie samego i odwracasz swoje oblicze od Jezusa, to nie ma już dla ciebie żadnego ratunku. On postępował tak ojciec wszelkiego kłamstwa i odstępstwa, ten, który w swej pysze pierwszy się zbuntował przeciw Panu Bogu.

 "(9) I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem,  który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim  jego aniołowie."  Apokalipsa (Objawienie) 12:9

Biblia mówi, że 'po owocach poznacie ich', a jakie owoce mógł wydać człowiek, który prowadził tak grzeszne i rozwiązłe życie? Jego owoce były całkowicie zepsute i nadawały się tylko do wyrzucenia. Nie mogło być inaczej skoro Crowley przez większość życia był pogrążony i uzależniony od narkotyków, współżyjąc z kobietami oraz mężczyznami, urządzający rytualne orgie seksualne na których odbywało się współżycie z kozłem, który miał reprezentować szatana, w czasie których składano ofiary ze zwierząt, oddany czarodziejstwu, okultyzmowi, będący sam dla siebie bogiem? Skutki takiego stylu życia musiały kończyć się katastrofą i tego mamy przykład wśród jego najbliższych. Jego pierwsza żona Rose umarła w przytułku dla oblatanych, druga żona również stała się obłąkana, 5 jego kochanek popełniło samobójstwo, dziesiątki jego konkubin skończyło w rynsztoku jako alkoholiczki, uzależnione od narkotyków, mentalnie rozbite odchodziły z tego świata w przytułkach dla obłąkanych. W taki okropny sposób niestety swój bieg zakończyło większość naśladowców anglika. Pieczętujący i podkreślający jego całkowity upadek, był sam pogrzeb, na którym został odczytany hymn do pana, demona rozwiązłości i perwersji, a którego czcił Aliester Crowley:

 "Szaleje, gwałcę, rozrywam i rozszarpuje, wieczny świat bez końca."

Aliester Crowley wybrał drogę całkowitej degeneracji, zagłady i upadku, a co za tym idzie wiecznego potępienia i oddzielenia od Zbawiciela Jezusa Chrytusa i Jego łaski. Nie idź tą drogą!

Kolejnym na naszej liście jest Ronnie James Dio, który dotarł z tym gestem do milionów fanów szeroko rozumianej muzyki rockowej, od kiedy w 1978 roku wszedł w skład zespołu Black Sabbath, zastępując Ozziego Osbourna. Na początek może zaczerpnijmy kilka istotnych informacji o samym zespole Black Sabbath i początkach jego powstania.

bs

 "Black Sabbath został zapoczątkowany w Stanach Zjednoczonych w czasie imprezy w San Francisco z obecnym tam głową Kościoła Szatana Antonem LaVey... nagle Sabbath stali się  prawą rękę szatana." (Black Sabbath, Reunion album, liner notes).

 Zespół przyjął swoją nazwę, po tym jak szatańska istota ukazała się basiście Geezerowi Butler, który miał pomalowany swój dom na czarno i ozdobił go krzyżem obróconym do góry nogami, oraz obrazkami szatana.

Geezer Butler z Black Sabbath: " Ja ... umieszczałem wszędzie krzyże do góry nogami na mojej ścianie i zdjęcia szatana.Cały mój apartament pomalowałem na czarno. Coraz bardziej byłem zaangażowana w to wszystko, i wszystkie te straszne rzeczy zaczęły dziać się ze mną.". (Sekundy Magazine, wydanie 39, 1996, str. 64)

"Był swego czasu tygodnik o nazwie 'Man, Myth and Magic', który zacząłem czytać, a wszystko  tam było o Szatanie. To i książki Aleistera Crowleya ..." (Lucifer Rising str. 92)

Bill Ward of Black Sabbath cytuje na stronie 7 Black Sabbath An Oral History:

"Szatańska istota, która pojawiła się u stóp łóżka Butlera jest uważana za piątego członka Black Sabbath, która dała im materiał na pierwsze trzy albumy."

Geezer Butler, Black Sabbath "Między nami zawsze mówiliśmy, że jest z nami piątym członek, mistyczny członek. Tak, zawsze mówiliśmy, że jest ktoś z nami, ktoś patrzy na nas."

Geezer Butler 'Ozzy powiedział, że ktoś wręczył mu starą książkę o czarnej magii, którą dał do swojej szafki.' Ozzy Osbourne wyraził wątpliwość, kto jest źródłem jego inspiracji, gdy mówił w Hit Parader Magazine:

"Nie wiem, czy jestem medium dla jakiegoś zewnętrznego źródła. Cokolwiek to jest, szczerze mówiąc, mam nadzieję, że to nie jest to, co myślę .... szatan."

Rzut oka na tekst piosenki Black Sabbath pozwolą nam pozbyć się jakichkolwiek wątpliwości co do źródła o którym mówił Ozzy.

"Teraz jesteś ze mną, pod moją mocą,

Teraz nasza miłość rośnie z każdą godziną,

Spójrz mi w oczy, a dowiesz się kim jestem

Jestem Lucyferem, proszę, weź moją dłoń"

urywek piosenki N.I.B.

Wróćmy teraz jednak do samego Dio i do gestu rogów, którego był jednym z głównych prekursorów w środowisku rockowym.

dio

Kiedy muzyk dołączył do Black Sabbath starał się nawiązać ze swoimi fanami dobrą relację, chciał mieć swój własny gest, ale aby nie kopiować Ozziego, który raczej wykonywał gest 'peace', wybrał inny, zupełnie nowy, który używała jego babcia Włoszka, zwany malocchio czyli evil eye /zly urok/. Ronnie Dio sam opowiadał jak często jego babka idąc z nim ulicą korzystała z tego gestu, wyrzucając dłoń ułożoną w ten symbol przed siebie. Potwierdził, że był to rodzaj magicznych zaklęć chroniący ich przed złem i dobrze się sprawdzał. Służył on do odpędzenia zległo ducha, przekleństwa czy też pecha. Działał w dwie strony czyli można się bronić przed złymi mocami, ale tez rzucać przekleństwo na druga osobę. Gest ten stał się szybko bardzo popularny w środowisku muzycznym zaraz po pierwszym turne Black Sabbath z Dio. Fani heavy metalu spontanicznie zaadoptowali ten gest pod nową zmienioną nazwą "maloik" i do dziś jest on bardzo popularny w tej kulturze, czemu nie można się dziwić, gdyż moim zdaniem, taki rodzaj muzyki idzie w społeczności z mocami ciemności, okultyzmem i pogaństwem.

gest rogów

Związki zespołu Black Sabbath z 'ciemną stroną mocy' nie podlegają dyskusji, więc nie powinien dziwić nawet fakt, że podczas niektórych koncertów Black Sabbath wznosiło ołtarz do przywoływania Lucyfera. Fakt, gest rogów bardzo dobrze wpisywał się w całą filozofię zespołu, który robił na co miał ochotę, korzystając z całego arsenału życia, zaspokajać swe cielesne żądze i mamiąc takim frywolnym stylem życia tysiące swoich fanów. Czerpali z demonicznego źródła. Stali się naczyniami dla mocy okultystycznych, które nimi kierowały. To oczywiście dzięki między innymi posłuszeństwu temu duchowi, który jak uważali był piątym członkiem ich grupy, stali się słynni i bogaci, jednak wystawili swoją duszę na sprzedaż, sami oddzielając się od łaski Pana Boga. 

Pojawiła się przy okazji Black Sabbath postać Anton Szandor LaVey, więc czas zająć następnym na naszej liście człowiekiem, który często używał gestu rogów i miał spory udział w jego rozpowszechnieniu.

Anton Szandor LaVey - gest rogów`

 Anton Szandor LaVey był założycielem i najwyższym kapłanem kościoła szatana i twórcą biblii szatana napisanej częściowo po angielsku, a częściowo w języku enochiańskim czyli język okultystyczny. Znał on dokładnie przeznaczenie gestu rogów, więc używał go w różnych momentach np. jako szatański salut albo jako rodzaj przekleństwa rzucanym na innych lub obrony przez złym urokiem. Lavey gest rogów wprowadził do swojego kościoła i wznosił go w czasie rytuałów oraz na początku i na końcu szatańskiej inwokacji. LaVey od najmłodszych lat studiował okultyzm i uczył się hipnozy, jako ateista wierzył ze każdy indywidualnie jest dla siebie bogiem i dlatego nie ma miejsca dla jakiś innych bogów.

 "Tak mówi Wszechmocny Pan:Ponieważ twoje serce było wyniosłe i mówiłeś: Jestem bogiem, siedzibę bogów zamieszkuję pośród mórz - a wszak jesteś tylko człowiekiem, a nie Bogiem..." Ks. Ezechiela 28:1-26

Należy w tym miejscu przypomnieć, co sam Stwórca powiedział na ten temat. Każdy kto twierdzi, że jest bogiem niech zwróci swą uwagę na słowa JEDYNEGO BOGA, tego, który JEST!

"(10) Wy jesteście moimi świadkami - mówi Pan - i moimi sługami, których wybrałem, abyście poznali i wierzyli mi, i zrozumieli, że to Ja jestem, że przede mną Boga nie stworzono i po mnie się go nie stworzy. (11) Ja, jedynie Ja, jestem Panem, a oprócz mnie nie ma wybawiciela."  Ks. Izajasza 43:1-28

Uważał szatana za symbol ciemnej siły, która przenika naturę i pomaga w przetrwaniu i rozmnażaniu sie wszystkich istot, poza tym reprezentuje on zemstę zamiast nastawiania drugiego policzka oraz tzw. grzechy jako, że one prowadziły według niego do fizycznego, psychicznego i emocjonalnego zaspokojenia czyli wyzwolenia. Jako hedonista głosił, że trzeba zaspokajać swoje pragnienia, zamiast je tłumić - zalecał uleganie i oddawanie się im zamiast abstynencji. Uważał, że to my jesteśmy bogami i możemy wierzyć w co chcemy jeśli tylko to nam pasuje czyli po prostu wierzyć w siebie, jako silną jednostkę, która wygrywa ze słabszymi. Bardzo zbliżone to poglądy do Friedricha Nietzschego, z którego filozofii mocno czerpał Anton Lavey. Sam Nietzsche pisał również o wyzwoleniu się z jarzma moralnego, społecznego i religijnego oraz o nadczłowieku jako silnej jednostce, która kieruje się wolą mocy. Jego słynne powiedzenie: "Bóg nie żyje." było akceptowane właśnie przez takie jednostki jak Szandora LaVey, które pogardzały łaską Bożą ukazaną przez śmierć Jezusa na krzyżu.

Kiedy już wspomniałem silną jednostkę, to myślę, że warto przywołać w tym miejscu Charlesa Roberta Darwina, którego słynna praca naukowa "O powstawaniu gatunków drogą naturalnego doboru czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt."  leży u podstawy myślenia i ideologi o doskonalszej oraz dominującej jednostce, którą zostali skażeni obydwaj wyżej wymienieni panowie, ale również najwięksi zbrodniarze w historii jak choćby Stalin, Hitler, Mao Tse-tung czy też różni filozofowie.

hitler_mussolini_mao_stalin

Każdy z nich przystosował sobie filozofię Darwina o doborze naturalnym oraz o przetrwaniu silniejszego, doskonalszego gatunku do swojej potrzeby, czy to była walka klas czy walka rasowa, ważne, że silniejszy zwycięża. Ktoś powie, że nie ma między nimi powiązania, to sprawdźmy to.

Karl Marx i Friedrich Engels byli wybitnymi wielbicielami Darwina. Twórcy komunistycznej doktryny (najbardziej krwawego systemu w historii, który wymordował ponad 100 milionów ludzi, a niektóre źródła podają nawet 170 milionów) zobaczyli w Darwinowskiej teorii o przetrwaniu najlepiej przystosowanych jako analogię do Prawa Marksa o przetrwaniu najbardziej postępowej klasy.

Mao, który wymordował koło 70 milionów ludzi powiedział: 'Chiński socjalizm jest założony na Darwinie i teorii ewolucji.

Stalin będąc nastolatkiem w czasie nauki w seminarium teologicznym zaczął czytać Darwina i pod wpływem jego prac odrzucił Boga i stał się ateistą. Przytoczę ciekawą rozmowę właśnie z tego okresu między Stalinem a G. Glurdjidze zawartą w książce "Landmarks in the Life of Stalin"  E. Yaroslavskiego.

"Zacząłem mówić o Bogu, Józef wysłuchał mnie, a po chwili milczenia powiedział:

"Wiesz, oni nas oszukują, nie ma Boga. "

Byłem zdumiony tymi słowami. Nigdy przedtem nie słyszałem czegoś podobnego.

Jak możesz mówić takie rzeczy, Soso? wkrzyknąłem.

"Pożyczyczę ci książkę do czytania, ona ci pokaże, że świat i wszystkie żywe rzeczy są zupełnie inne od tego, co sobie wyobrażasz, i całe to gadanie o Bogu jest czystym nonsensem, " powiedział Józef.

Co to za książka? Zapytałem.

"'Darwin. Musisz to przeczytać," przekonywał mnie Józef. "

Nie ma Boga, nie ma kary, silniejszy zwycięża, więc tyran Stalin staje się mordercą pozbawiając życia koło 20 milionów ludzi (historycy nie są zgodni co do faktycznej liczby zabitych i oscyluje ona między 3-60 milionami choć 20 milionów to podobno w miarę dokładna liczba).

Lew Trocki twórca teorii permanentnej rewolucji został zahipnotyzowany przez pracę Karola Darwina "O powstaniu gatunków." Powiedział: "Darwin stał dla mnie jak poężny odźwierny przy wejściu do świątyni wszechświata." Właśnie w takim spaczonym umyśle darwinizmem zrodziło się torturowanie chrześcijan czy bezlitośnie niszczenie kościołów, ponad to przewodniczył on Związkowi Wojujących Bezbożników, którego celem było krzewienie ateizmu oraz pozbycie się religii i kościoła.

Adolf Hitler nstępna bestia, skażona naukami Darwina powiedział:

children_1

"Prawo selekcji istnieje w świecie, silniejszy i zdrowszy otrzymał od natury prawo do życia...Biada każdemu kto jest słaby, kto nie broni swoich racji! On nie może oczekiwać pomocy od nikogo!"  - nie ma wątpliwości, że prawo selekcji, które Hitler stanowczo i brutalnie wprowadził w życie, leżało u podstaw jego wiary w rasę panów, nadludzi o błękitnej krwi, która miała zapanować i rządzić na świecie podbitym przez niego.

Wnioski z powyższych przykładów każdy może wyciągnąć sam, wróćmy więc do głównego tematu mojego wywodu.

Michael Jackson jest ostatnim artystą na naszej liście 'użytkowników' i popularyzatorów gestu rogów oraz okultyzmu.

mj

Artysta określany 'Królem Pop'u' miał przez długie lata świat u swych stóp. Gdziekolwiek się pojawiał witały go tłumy, był przyjmowany przez głowy państw i najwyższych urzędników. Uwielbienie i podziw towarzyszyły mu niemal wszędzie gdzie stanęła jego stopa. Kiedy ogląda się jego koncerty czy spotkania z fanami to często wygląda to tak jakby oddawana mu była chwała niczym Bogu żywemu. Jego sama obecność powodowała, że ludzie na jego widok mdleli, zanosili się od płaczu, przeraźliwie krzyczeli, dostawali drgawek, tak jakby jakaś moc duchowa spadała na nich. Był otoczony prawie boskim kultem przez miliony fanów na całym świecie, niekiedy portretowany jako zbawiciela dla tego uciśnionego świata. Poniższe zdjęcia mówią same za siebie.

mj_kucki

mj1

 Może ktoś powiedzieć, że to sami fani artysty w taki szczególny sposób okazywali mu swe przywiązanie czy uwielbienie, jednak kiedy przyjrzymy się choćby piosence 'Earth song' live to zrozumiemy, że sam Jackson kreował się na anioła światłości, wręcz na zbawiciela tego świata. Proszę sobie oglądnąć choćby poniższy film z koncertu MJ'a, szczególnie uważnie przyglądając się mu od minuty 6:35.

 Jackson wiedział jak hipnotyzować tłumy swoich fanów, rzucał w ich kierunku zaklęcia choćby przez gesty rogów, ale też zwykł na początku występów pokazywać gesty znane z jogi omawiane powyżej czyli mudras. Towarzyszyły mu one w czasie jego występów i były pokazywane na tyle szybko, że nie wiele osób było je w stanie spostrzec. MJ był świadomy tego co znaczą i skąd pochodzą używane przez niego gesty (świadomie i  z premedytacją używał ich do zaczarowania swoich fanów i rzucenia zaklęcia na nich, aby zdobyć wielką  popularność i sławę) jaką mają moc, dlatego świadomie je włączył do swoje repertuaru. Jackson musiał być w prowadzony przez złych ludzi w sferę okultyzmu i satanizmu już w bardzo młodym wieku, mogą o tym świadczą choćby zdjęcia na których można go zobaczyć właściwie jako nastolatka pokazującego choćby np. znak bestii 666.

mj6

 Aby zrozumieć lepiej postępowanie piosenkarza i jego duży wpływ na popkulturę i zachowanie milionów jego fanów, musimy przyjrzeć się bliżej jego życiu opartemu na okultyzmie. Pewnie nie wielu z was się zdziwi jeśli napiszę teraz, że wpływ na życie Jacksona miał Alister Crowley i jego zwodnicze nauczanie. Anglik miał swój specjalny sekretny pokój pełen luster, gdzie uprawiał czarną magię i komunikował się z demonami, Michael używał podobnego sekretnego pokoju do komunikowania się z duchami. Piosenkarz potwierdził, że taki pokój posiadał, ujawnił, że było to miejsce "z ruchomymi ścianami i lustrami, do rozmowy z Lee (ekstrawagancki pianista gej Lee Liberace, który zmarł w 1987 roku) On jest głosem, który tam słyszę. Czuję jego obecność tak blisko mnie... on jest jak mój anioł stróż." Możemy być raczej pewni tego, że MJ był pod wpływem sił demonicznych, które były obecne w jego osobistym życiu, ale przede wszystkim w jego muzyce i tańcu. Skoro wchodził w relację ze światem ezoterycznym to robił to w określonym celu, a tym zapewne była jego popularność, a co za tym idzie, sława i pieniądze. Czuł się jak kurier dla świata duchowego. Dostawał sny, po których budząc się słyszał słowa piosenek. Nie pisał ich, one były już gdzieś w świecie duchowym przygotowane, a on miał tylko je przynieść do świata fizycznego. Komunikowanie się przez piosenkarza ze światem duchowym potwierdza ta wypowiedź:

"Budzę się z snów i mówię 'wow', zapisz to na papierze!' Ta cała rzecz jest dziwna. Słyszysz słowa, wszystko jest przed twoją twarzą. I mówidz do siebie ' przepraszam, ale ja tego nie napisałem!' To już tam jest! Czuję, że gdzieś, w jakimś miejscu, to wszystko zostało zrobione, a ja jestem kurierem przynoszącym to na świat." Newsweek Jan 10,1983, strona 53

Operując z takimi upadłymi duchami, demonami nie da się uciec od zwiedzenia i nieczystości, one zawsze zaprowadzą człowieka do grzechu, do postępowania przeciwnemu Bożym zasadom. To spotkało też Jacksona, który nie prowadził życia w świętości i czystości na chwałę Bogu. Wracając do samego gestu to 'Król Pop'u' najczęściej używał gestu 'I Love You', który w czasie występów szedł bardzo często w parze z wyuzdanym łapaniem się za krocze.

"Kiedy wkraczam na scenie, nagle  pojawia się magia, która przychodzi skądś, i duch po prostu cię uderza i wtedy tracisz kontrolę nad sobą." Ta wypowiedz Michaela nie pozostawia złudzeń, dlaczego w czasie występów, wykonywał te ruchy i gesty. Czasami jego taniec przypominał występ striptizera w nocnym klubie. To co wyprawiał na scenie czasami jego samego wprawiało w zdziwienie, że był zdolnym do wykonania tego wszystkiego. Widocznie nie do końca miał wpływu na to jak się zachowuje w czasie swoich występów przed publicznością. Ktoś powie, że był mistrzem w tańcu. Tak to prawda, jego popisy taneczne były niesamowite, jednak mając na uwadze to, że w tym czasie duch przejmował nad nim kontrolę i go w tym prowadził już inaczej musimy na spojrzeć. Jackson był jak medium w mocy demona wykonujące posłusznie jego polecenia. Wydaje mi się, że teraz zrozumiecie dlaczego tak łatwo jego ręka łapała go za krocze czy pokazywała znak rogów.

Samo życie piosenkarza było spowite różnymi aferami, oskarżeniami o molestowanie nieletnich, uzależnieniem od leków, dziwnymi zachowaniami, a na końcu budzącą wiele zapytań śmiercią. Michael Jackson wybrał drogę szeroką, która niestety zaprowadziła go na manowce. Co z tego, że pozyskał cały świat przez swoją muzykę, skoro na swej duszy szkodę poniósł.

Na koniec chciałbym przedstawić bardzo tragiczną historię, z gestem rogów w jej tle czy gestem 'I Love You' jak kto woli, a dotyczy ona pewnej pary młodych ludzi, którzy swoje posłuszeństwo i uwielbienie szatanowi, okazali w sposób czyny, krwawo i brutalnie wypełniając wolę swojego pana.

ruda

 Zacznijmy jednak od początku, Manuela w wieku 16 lat rozpoczęła swoją fascynacje gotyckim stylem życia oraz wampiryzmem, kiedy to uciekła do Londynu, gdzie spotkała tajne kolonie satanistów, z którymi chodziła nocami po cmentarzach mieszczących się gdzieś w runiach albo w lasach. Spała na grobach, a nawet dawała się w nich pochować, aby poczuć jak to jest być pogrzebanym. Przyznała się też do tego, że piła krew wolontariuszy, których poznawała przez internet. Wkrótce spotkała Daniela Ruda satanistę wampira, z którym wzięła ślub podczas szatańskiej ceremonii. Po jakimś czasie przenieśli się do Niemiec gdzie wciąż prowadzili gotycki styl życia, fascynując się okultyzmem. Daniel i Manuela wraz ze swoimi gotyckimi przyjaciółmi często używali gestu rogów jako znaku rozpoznawczego. To był znak wskazujący ich miłość i uwielbienie do ich pana lucyfera, symbolem przywiązania do niego. 

6 lipca 2001 Manuela i Daniel Ruda podążyli za rozkazem ich mistrza szatana, aby złożyć w ofierze człowieka, przynieść jego duszę. Na ofiarę wybrali nieświadomego zagrożenia Franka Hakerta lat 33, dobrze wychowanego i łagodnego kolegę z pracy Daniela, który według nich był 'perfekcyjnym błaznem dla szatana'. Zaprosili go swojego apartamentu na satanistyczne party, w czasie którego odbyła się krwawa zbrodnia. Niczego nie spodziewającego się Franka zaatakowali wielokrotnie młotkiem, a później zadali swej ofierze w bezlitosnym, bestialskim akcie, 66 dźgnięć nożem. Manuela później powiedziała '"Wtedy mój nóż zaczął świecić i usłyszałem polecenie - dźgnij go w serce." Liczba ciosów nie była przypadkowa, z premedytacją swoją zbrodnię zaplanowali na 6-tego dnia owego miesiąca, aby data plus liczba pchnięć dała liczbę bestii czyli 666. Jego ramiona i twarz były zmasakrowana maczetą. a na klatce piersiowej wycięty został przez nich okultystyczny symbol pentagram. Koło ciała ofiary, które leżało pod banerem z napisem 'Gdzie żyje szatan', policja znalazła listę 15  przyszłych ofiar. Po tym jak spełnili rozkaz swego pana lucyfera, pili krew ofiary z miski na ołtarzu z czaszek i modlili się do szatana. Następnie spali ze sobą w trumnie.

Przytoczyłem tę smutną historię aby pokazać, gdzie może zaprowadzić fascynacja diabłem, siłami ciemności, okultyzmem czy magią. Ci ludzie nie byli niedorozwinięci, chorzy czy obłąkani, ale normalnymi młodymi ludźmi, do czasu kiedy to otworzyli swoje serca i umysły na wampiryzmem, okultyzm i satanizm. Tu nie ma zabawy, tu chodzi zawsze o naszą duszę. Nie na darmo Bóg powiada, że nawet nieczystego mamy nie dotykać, a co dopiero spółkować z diabłem.

Ci wszyscy ludzie dokładnie wiedzieli co oznaczają i jakie mają przeznaczenie gesty, symbole i filozofie o których tu pisałem. Wierzyli, że to działa i przynosi im wymierne korzyści, dlatego zaprzedali temu nawet swe dusze. Nie powinno się tego traktować jako bajeczkę dla małych dzieci czy też jako rodzaj straszaka kościelnego typu 'diabeł z kopytkami', bo można wpaść w poważne tarapaty. Dobrze więc być świadomym tego co się mówi i jakie gesty się pokazuje. Ważne jest też jakiej muzyki słuchamy, bo jak wykazałem powyżej, inspiracja do niej może pochodzić prosto z piekła, aby zawładnąć naszą duszą i jeśli to możliwe zwieść nawet wybranych. Trzeba być rozważnym i ostrożnym, napełnionym Duchem Świętym, bo bez niego nie rozpoznamy prawdy i będzie nas łatwo zwieść. Poza tym trzeba pamiętać o tym, że wielu z tych apostołów ciemności przybiera postać aniołów światłości aby mamić ludzi fałszywą nadzieją i oferować nam odmienną ewangelię. Apostoł Paweł twardo wypowiedział się na temat, dokładnie znając zagrożenia i destrukcyjny wpływ takich fałszywych proroków:

 "Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą my wam ogłosiliśmy, niech będzie przeklęty!" Galcjan 1:8

Anton Sznador LaVey powiedział, że 'prawdziwy satanista nie jest tak łatwo rozpoznawalny jako taki', dotyczy to również samego satanizmu i okultyzmu, które w różnej formie obecne są dziś na świecie. To nie czarne ciuchy, łańcuchy czy ćwieki na skórzanych kurtkach w kształcie krzyża są najbardziej niebezpieczne, ale właśnie ten niewidoczny duch antychrysta, który przez muzykę, film czy fałszywe religię zwodzi dziś miliony. Jego wyznawcy i ich pokrętne filozofie często mogą przypominać nawet chrześcijaństwo i może nawet naśladować pewne jego poglądy aby złowić w sidła dusze ludzkie, które bez Ducha Bożego nie są w stanie rozpoznać tego realnego zagrożenia. Ten zwodniczy diabelski szept ciągnie się od czasów ogrodu Eden :

"Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść? ... Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie, (5) lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło."

Ks. Rodzaju 3:1-24

Na pewno nie umrzecie, 'róbta co chceta', bądź jak Bóg i decyduj sobie wedle swej woli co jest dobre, a co złe dla ciebie, nie potrzeba ci żadnego Jezusa i Jego ofiary na krzyżu, przecież to wstyd być świętoszkiem kochającym czystość cielesną - idź z duchem czasu! Taki szept wchodzi do uszu wielu z nas i niestety większość go przyjmuje, zamiast go odrzucić....

Podsumowując temat, znak gest rogów, rogata ręka czy gest miłości nie są niewinnymi gestami, jakby się to mogło wydawać. Te gesty mają określone pochodzenie i zadanie, stoi za nimi siła demoniczna, jeśli otwierasz się na nią, to po prostu wchodzisz w sferę okultyzmu i przekleństwa, podobnie jak wszyscy przedstawieni powyżej propagatorzy tych gestów. Nawet jeśli to działa i przynosi ci zamierzone efekty, to czy warto na swej duszy tracić? Tutaj nie ma drogi na skróty, albo jesteś z Panem Jezusem, albo z diabłem. Ktoś powie, ja nie jestem, ani z jedynym ani drugim. Jednak słowa Jezusa nie pozostawiają złudzeń, że nie ma takiej drogi:

 "Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, a kto nie gromadzi ze mną, rozprasza." Łk 11, 23

 Należałoby tu przytoczyć jeszcze jeden fragment:

"Wtedy Eliasz przystąpił do całego ludu i rzekł: Jak długo będziecie kuleć na dwie strony? Jeżeli Pan jest Bogiem, idźcie za nim, a jeżeli Baal, idźcie za nim!” 1 Ks. Królewska 18:21

Decyzja należy do ciebie, dziś musisz zdecydować czy chcesz iść za Panem Jezusem, być świętym w postępowaniu swym, zaprzeć się samego siebie oraz każdego dnia brać krzyż i naśladować Go, czy raczej będziesz wstydził się Jezusa, gardził Jego słowami, wyśmiewał istnienie piekła, będąc dla siebie sam bogiem, służył swojemu ciału i postępował wedle Crowleyowskiej doktryny: "Czyń wedle swej woli będzie całym prawem." Masz wolną wolę i sam dziś zdecydujesz czy wybierasz łaskę, prawdę, przebaczenie grzechów i życie wieczne z Panem Bogiem, czy raczej niepewność, upadek, potępienie i wieczne oddzielenie od Pana Boga w ogniu wiecznym, przygotowany diabłu i jego aniołom. Jezus Chrystus cię kocha, możesz dziś stać się Jego dzieckiem i poznać Boga jako Ojca.

Tylko On może rozerwać twoje kajdany przekleństwa i zniewolenia duchowego w twoim życiu. On zwyciężył diabła i śmierć na krzyżu, przyjdź skorzystaj z daru łaski nowo narodzenia, a zostaniesz wpisany do księgi żywota i już' nikt nie wyrwie cię z ręki Ojca, bo On jest większy od wszystkich!' Pamiętaj, że Jezus nic nie ukrywał, głosił jawnie i wyraźnie całe swe przesłanie. Nie działał w sekrecie, nie wymagał tajemniczych inicjacji, specjalnego klucza czy wdrapywania się w hierarchii w celu zdobycia tajemnej wiedzy aby być 'oświeconym' jak to wiele tajnych organizacji i kultów czyni. 

 " Odpowiedział mu Jezus: Ja jawnie mówiłem światu; ja zawsze uczyłem w synagodze i w świątyni, gdzie się wszyscy Żydzi schodzą, a potajemnie nic nie mówiłem."

Jan 18:20

Jeśli pragniesz, przyjdź do Jezusa i uklęknij przed Nim w pokorze, wyznaj Mu swoje grzechy, uznaj Go za swojego Pana i Zbawiciela, a później idź i naśladuj Go przez całe swoje życie z całego serca swego i ze wszystkich sił swoich, a spędzisz z Nim wieczność.

"(9) Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. (10) Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu. (11) Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony. "

List do Rzymian 10:1-21

 "˜(23) I powiedział do wszystkich: Jeśli kto chce pójść za mną, niechaj się zaprze samego siebie i bierze krzyż swój na siebie codziennie, i naśladuje mnie. (24) Kto bowiem chce zachować duszę swoją, straci ją, kto zaś straci duszę swoją dla mnie, ten ją zachowa. (25) Bo cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, jeśli siebie samego zatraci lub szkodę poniesie? (26) Kto bowiem wstydzi się mnie i moich słów, tego i Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale swojej i Ojca, i aniołów świętych."

 Lukasz 9-23/26

" (19) A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe. (20) Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków. (21) Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu."

 EW JANA 3:19-21

" (14) Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością? (15) Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym? (16) Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim. (17) Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan,I nieczystego się nie dotykajcie; A ja przyjmę was (18) I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący;"

  2 list do Koryntian 6:14-18

 

niedziela, 22 listopada 2015, madapitu

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.ssp.dialog.net.pl
2016/03/05 18:35:57
Bardzo dziękuję za ten artykuł! Bardzo dużo ciekawostek. Podobnie jak autor uważam, że jedyną religią jest religia CHRZEŚCIJAŃSKA. Wszystkie inne są czcią szatana. Podobnie tyczy się kultur innych niż europejska. Potrawy, stroje są tylko odbiciem kultu diabła. Ponieważ granice kulturowe się zacierają, to diabeł puka do nas oknami i drzwiami. W XX wieku europejczycy zachwycili się muzyką Afroamerykanów pełną żądzy, seksualności. Czy to nie szatan? A kuchnia hinduska? Gotowanie tamtych potraw jest hołdem dla tamtejszych bóstw, czyli jedząc te dziwactwa czynimy niemal to samo jakbyśmy ćwiczyli jogę. A hinduskie przyprawy zbierane są przy dźwiękach mantr, czyli zaklęć puszczanych na nas. Dlatego odrzuciłem carry, kurkumę, itp. Jem tylko przyprawy z Europy. Ryżu nie ruszam. Wiem, że te wszystkie programy kulinarne, moda na tzw nowoczesne gotowanie, to nic innego jak propagowanie obcych kultur. A obce cywilizacje, to nic innego jak szatan w czystej postaci! Wszystko co obce, jest złe. Diabeł jest wszędzie. Przeraża mnie, że kiedyś chodziłem w koszulce z pacyfką, słuchałem Bitelsów. Właśnie w popkulturze diabła jest od groma, wywaliłem wszystkie kanały w tv, zostawiłem tylko Trwam. Zerwałem też kontakty z ludźmi o innych poglądach niż ortodoksyjny katolicyzm, gdyż wiem, że Ci ludzie mówią ustami diabła. Tylko to, co rodzime, chrześcijańskie jest czyste, ale niestety zewsząd jesteśmy zagrożeni. Powinniśmy oddać się Bogu i odrzucić wszystko, co obce.
-
Gość: Nans, 109.206.222.*
2018/09/08 21:14:20
Bardzo cenny artykuł, mnóstwo rzetelnych danych. Dzięki!